Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Forum DP, temat pod tytułem "Zwolniony komputer".

Pierwsza odpowiedź:

Za co zwolniłeś swój biedny komputer? Pił w pracy?
:lol:

 

 

Temat w dziale sprzętowym. Autor tematu podał pełne informacje na temat konfiguracji sprzętowej komputera.

Pewien osobnik zaczął się bać o jego bezpieczeństwo, dlatego napisał taką oto przestrogę:

nie podawaj tych wszystkich danych kopa bo w taki sposób ułatwiasz hakerą proste włamanie do twego kompa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Milicjant spotyka na ulicy swojego dawno nie widzianego kolegę. Od razu rzucają mu się w oczy jego piękne buty z krokodylej skóry.

- Cześć stary, skąd masz takie piękne buty?

Kolega postanowił sobie zakpić z milicjanta:

- Pojechałem na wycieczkę do Egiptu. Frajerzy poszli oglądać jakieś ruiny, a ja wyciąłem w krzakach gruby drąg, poszedłem nad Nil,

przyczaiłem się i gdy z wody wyszedł krokodyl, to ja drągiem przez łeb. I stąd te buty...

- Wiesz co, ja też tak zrobię...

Po kilku tygodniach koledzy ponownie spotykają się na ulicy.

- I co? Nie masz butów ze skóry krokodyla. Nie byłeś w Egipcie?

- Byłem, ale prześladował mnie pech. Zrobiłem jak mówiłeś. Frajerzy poszli oglądać ruiny, ja wyciąłem drąg i poszedłem nad Nil.

Jak wyszedł z wody krokodyl, to ja go drągiem w łeb. Potem załatwiłem jeszcze cztery takie gady. I wyobraź sobie, wszystkie były

bez butów...

 

******************************

 

W szkole milicyjnej odbywa się odprawa przed wycieczką.

- Pluton pierwszy i drugi wsiada do autobusu, pluton trzeci do przyczepy. Autobus odjeżdża punktualnie o 8.00. Czy są jakieś pytania?

- A o której odjeżdża przyczepa?

 

******************************

 

Do szpitala radiowóz przywiózł ZOMO-wców rannych podczas rozruchów ulicznych. Wokół radiowozu zgromadził się tłum.

- Ludzie, ja bardzo proszę, uciszcie się! - woła jeden facet.

- Dlaczego?

- Bo nie słychać jak jęczą.

 

:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Para z Rosji przyjeżdża na Kanary do hotelu.

Wchodzą na pokoje, rozpakowują się. Nagle mąż słyszy krzyki żony:

- Tu jest mysz!!!! Aaaaa!!!! Dzwoń natychmiast do recepcji i powiedz co tu jest grane!!! Tyle pieniędzy zapłaciliśmy, a tu myszy biegają w pokoju.

Znasz przecież trochę angielski, a ja angielskiego ni w ząb.

Zrezygnowany mąż dzwoni do recepcji:

- Heloł!

- Hello.

- Du ju noł "Tom end Dżery"?

- Yes.

- Dżery is hia...

:lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Po co mi był ZX Spectrum

Na co mi była amiga

wybrałem sobie karierę

starego nudnego grzyba

 

a mogłem być hydraulikiem

klientów miałbym bez liku

ale mi się zachciało

pisać programy w Basicu

 

Ref.

Programuje w dotnecie już 3 stulecie

bo kto się w pehapie połapie

zmierzam do celu z użyciem sqelu

pod Microsoft Windows Vista

A kiedy mi smutno statyczny konstruktor

utworzę w edytorze

Bo wewnątrz mej głowy mam świat obiektowy

Ja smutny programista

 

Za oknem ptaki śpiewają

i tyle jest piękna na świecie

lecz nic nie widzę pięknego

w pisaniu programów w dot necie

 

Ah, gdzie te wózki widłowe?

Ah, gdzie te miotły i szmaty?

Ja nie chcę być programistą

Ja chcę iść do łopaty!

 

Ref.

 

Gdy widzę szczęśliwych roboli

pijanych w cztery litery

wiem wtedy, że wybrałem

błędną ścieżkę kariery

 

też chcę być na budowie

tam pić mi nikt nie zabroni

chcę tyle co oni pracować

chcę tyle zarabiać co oni

 

Ref.

 

---------------------------------------------------------------

 

Czemu czarownica płonąca na stosie krzyczy dorzućcie drewna?

Po to by stos się przepełnił :)

 

 

Żona programisty mówi do męża:

- Kochanie, skocz do sklepu i kup parówki, a jak będą jajka, to kup 10.

Mąż poszedł do sklepu i pyta sklepową:

- Są jajka?

- Tak, oczywiście.

- To poproszę 10 parówek!

 

 

Rozmawia ze sobą dwóch informatyków:

- Chodź pogadamy o czymś innym, bo ciągle tylko te komputery.

- No dobra..... To może pogadamy o dupach.

Kilka minut ciszy. Nagle jeden mówi:

- A ja mam karte graficzną do dópy. (musiałem napisać z błędem, bo się filtr rzuca ;))

 

 

Przychodzi programista po pracy do domu, a tam w jego sypialni, w jego łóżku, jego żona leży z innym mężczyzną, a miny u nich jakieś takie lisie. Rzuca się do komputera i z ulgą mówi: hasła jednak nie odgadli.

 

 

Podchodzi informatyk do fortepianu i ogląda wnikliwie:

-Hmm, tylko 84 klawisze, z czego 1/3 funkcyjnych, wszystkie nieopisane, chociaż... shift naciskany nogą. Oryginalnie.

 

 

Czym różni się kobieta - informatyk w spodniach od kobiety iformatyka w spódnicy?

- Czasem dostępu...

 

 

Rozmawia dwóch informatyków:

- Stary wpadnij do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!

- Muzyka OK, drinki OK, a tych panienek ile będzie?

- Ze 6 GB.

 

 

Informatyk prosi swego kumpla, też informatyka:

- Słuchaj stary, pożycz mi 1000 zł.

- OK, albo wiesz co, pożyczę ci 1024 dla równego rachunku.

 

 

Programista

 

Wygląd

 

Programistę najłatwiej poznać po wielkim odcisku na tyłku (spowodowanym siedzeniem przy komputerze 25 h na dobę), oczach spawacza oraz charakterystycznej białej opaleniźnie. Najlepsi mają również palce spuchnięte jak rakiety do tenisa.

 

Zachowanie

 

Wypełnia dokumenty w HTML.

Przed każdą wypowiedzią mówi: write. I gdy oczekuje odpowiedzi, kończy swoją wypowiedź słowem: read.

Zapamiętuje informacje jako zmienne.

Na końcu każdej linijki zawsze wstawia średnik;

Uważa cały świat za jeden wielki program.

Jeśli coś nie uda mu się za pierwszym razem, zanim robi to drugi raz, szuka błędu.

 

Zakres obowiązków

 

Pisanie błędów w programach;

Drobiazgowe rozwiązywanie problemów, które już zostały rozwiązane w szczegółach;

Tworzenie oprogramowania, które i tak nie działa;

Odkrywanie koła na nowo w postaci kwadratu;

Przejście Snake'a z poziomu kodu źródłowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kilkunastoletnia wnuczka budzi się rano i przeciąga rozkosznie.

Obserwuje ją babcia i mówi z uśmiechem.

- Co wnuczuś, rośniemy?...

- Nie babciu, chłopa mi się chce.

 

******************************

 

Pewien młody rolnik zaraz po ślubie wybrał się ze swoją lubą w podróż bryczką. Ledwo wyjechali z obejścia, a koń się potknął tak, że mało

nie wywrócił bryczki.

- Raz! - powiedział rolnik i pogroził koniowi palcem.

Ujechali kilka kilometrów i koń znowu się potknął narażając pasażerów na niebezpieczeństwo.

- Dwa! - powiedział rolnik i zdzielił konia batem.

Jadą dalej i koń potyka się po raz trzeci.

- Trzy! - mówi spokojnie rolnik, zatrzymuje bryczkę, wyjmuje spod siedzenia obrzyn i strzela koniowi prosto w łeb.

- Coś ty zrobił idioto! To był nasz jedyny koń! - naskakuje na niego żona.

- Raz!...

 

*****************************

 

Przychodzi baba do lekarza.

- Heil Hitler!

- Co też pani, wojna się dawno skończyła...

- Dawno, dawno, ale ja pana poznałam, doktorze Mengele...

 

****************************

 

Wychodzi baba od lekarza.

- Na śmierć zapomniałam jak lekarz nazwał moją chorobę.

Zawraca.

- Panie doktorze. Pan tak dziwnie nazwał moją chorobę...Jak to było? Żaba? Ryba?

- Nie proszę pani - to rak.

 

*****************************

 

Wychodzi baba od lekarza.

- Jak lekarz nazwał tą moją chorobę? Rudy lis? Srebrny lis?

W końcu zawraca.

- Panie doktorze, jak pan nazwał tę moją chorobę?

- Syfilis.

 

*****************************

 

- Panie doktorze proszę o poradę. Przychodzę przedwczoraj z pracy do domu, a tam żona leży w łóżku z obcym facetem. Jak mnie zobaczyła,

to powiedział abym poszedł do kuchni i tam zrobił sobie kawę.

Wczoraj to samo, dziś znowu!

- Panu jest potrzebny adwokat, a nie lekarz.

- Ale ja chciałbym wiedzieć, czy picie takiej ilości kawy nie szkodzi zdrowiu...

 

:) cdn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W jaki sposób można nakłonić ludzi do wykonywania pewnych czynności, oto kilka pomysłów Volkswagen-a: wchodzenie po schodach, wrzucanie śmieci do śmietnika (bardzo głębokiego) czy zbieranie butelek poprzez automat do gry:

http://www.youtube.com/watch?v=2lXh2n0aPyw&feature=player_embedded

http://www.youtube.com/watch?v=cbEKAwCoCKw&feature=player_embedded

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Wraca do domu podpity mąż i krzyczy od progu:

- A teraz wypiję to pół litra co stoi w barku!

Żona - Jak to?!

Teściowa - Jak to?!

Mąż: A tak to! Jestem panem tego domu, czy nie?

Wypił i mówi:

- A teraz prześpię się z żoną, a potem z teściową.

Żona: - Jak to?!

Teściowa: - Tak to! On jest panem tego domu!

 

******************************

 

Mąż szepce żonie do ucha:

- Kochanie, masz piersi jak rodzynki...

- Takie słodkie?

- Nie, takie pomarszczone.

 

******************************

 

Umiera wiejska gospodyni kopnięta przez konia. Po pogrzebie ksiądz pyta się męża:

- No jak tam, czy przyszło dużo listów z kondolencjami?

- Tylko jeden Przyszło za to trzydzieści listów z prośbą o wypożyczenie tego konia.

 

*****************************

 

Młodzi małżonkowie zasiadają do pierwszego obiadu który jest debiutem kulinarnym żony.

- A czym kochanie nadziewałaś tego pieczonego kurczaka?

- Niczym. On przecież nie był w środku pusty...

 

****************************

 

Pani domu czyta książkę pt."Psychologia zwierząt". W pewnej chwili zwraca się do męża:

- Kochanie, tu jest napisane, że koty są okrutne, perfidne i zdradliwe. Czy to prawda?

- Tak kiciu.

 

***************************

 

Twoje wypracowanie na temat kota - mówi nauczycielka do Jasia - składa się tylko z jednego zdania:"Moja kotka urodziła dwa kociaki".

Czy to Jasiu nie zamało?

- Myśmy się też zdziwili. Poprzednio miała pięć.

 

**************************

 

Do lekarza przychodzi zaniepokojony mężczyzna.

- Panie doktorze, mam jedne jądro całe sine.

Lekarz bada wnikliwie.

Przykro mi, obawiam się, że to rak. Konieczna jest amputacja.

Szybko wykonał operację. Po kilku dniach facet znowu przychodzi i pokazuje drugie jądro, zupełnie sine.

- No tak, obawiałem się tego. To złośliwa odmiana, są przerzuty. Konieczna jest amputacja drugiego...

Przerażony mężczyzna zgadza się. Po kilku dniach przychodzi zupełnie załamany. Ma sine całe podbrzusze.

Lekarz bada go dokładnie.

- Mam dla pana dobrą wiadomość. To wcale nie jest rak. Dżinsy panu farbują.

 

*****************************

 

Do lekarza przychodzi facet i pokazuje mu swój męski interes, który został czymś podziurawiony.

- Kto pana tak urządził?

- Żona widelcem.

- A jak pan oddaje mocz?

- Znam kilka chwytów na flet...

 

****************************

 

Przychodzi trzy dziesiąte baby do lekarza.

- A gdzie reszta? - pyta zdziwiony lekarz.

Trzy dziesiąte baby wyjmuje krótkofalówkę:

- Zero siedem, zgłoś się!

 

***************************

 

:) cdn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

- Panie Kowalski, co się pan tak martwi?

- Bo widzi pani, klucze od garażu są w mieszkaniu, klucz od mieszkania w samochodzie, a samochód w zamkniętym garażu...

 

******************************

 

Kto mieczem wojuje ten od pochwy ginie...- rzekł lekarz-wenerolog do swojego pacjenta-żołnierza.

 

******************************

 

Jak się czuje ten pacjent, który twierdzi, że jest geniuszem? - pyta się psychiatra pielęgniarki.

- Dzisiaj już dużo lepiej. Powiedział rano, że jest wybitnie uzdolniony.

 

******************************

 

Kapitan mówi do przykutych do wioseł galerników:

- Chłopcy, mam dla was dwie wiadomości, jedną dobrą i jedną złą. Ta dobra - każdy z was dostanie zaraz po pół litra wódki.

- Hurrra!

- A potem chciałbym popływać na nartach wodnych.

 

******************************

 

Dziennikarz przeprowadza sondę na ulicy.

- Jakie jest pana hobby? - pyta się przechodnia.

- Ja pasjami lubię palić papierosy, tak lubię, że paliłbym bez przerwy.

- A co pan jeszcze lubi?

- Lubię kobiety, kocham je. Gdybym mógł to bym się w nich zanurzył po szyję.

- A dlaczego tylko po szyję, a nie cały?

- Bo ja tak lubię palić...

 

******************************

 

Małżeństwu urodziło się dziecko, więc poszli do księdza je ochrzcić.

- Jakie dacie mu imię?

- Jakoś nie możemy się zdecydować.

- Weźcie książeczkę do nabożeństwa i znajdźcie pierwsze lepsze imię świętego.

Ojciec wertuje książeczkę i mówi po chwili:

- Jeśli już pierwsze lepsze, to niech będzie - Kyrie Elejson.

 

*****************************

 

W środku nocy żona budzi swojego męża:

- Kochany, nie mogę spać. W naszej kuchni piszczy mysz.

- No to co? Chcesz żebym poszedł ją naoliwić?

 

*****************************

 

- Tatusiu, skąd ja się wziąłem na świecie? - pyta się Jaś ojca.

- Bocian cię przyniósł.

- A ty skąd się wziąłeś?

- Mnie też bocian przyniósł.

- A babcię?

- Też

Kilka dni później pani od polskiego zadała dzieciom wypracowanie na temat: "Opisz stosunki panujące w twojej rodzinie".

Jaś zamiast wypracowania pisze jedno zdanie: "Od trzech pokoleń w naszej rodzinie nie było żadnych stosunków".

 

*******************************

 

Mały Jaś pojechał do babci na wieś.

- No jak ci się u nas podoba? - pyta się po tygodniu babcia.

- Fajnie jest, tylko mi się ubikacja na podwórku nie podoba.

- Dlaczego?

- Bo cały czas muszę odganiać muchy.

- Zapomniałam ci powiedzieć, że do ubikacji chodzi się wtedy, kiedy ja gotuję obiad. Wtedy wszystkie muchy są w kuchni.

 

*******************************

 

Do babci podchodzi mały wnuczek:

- Babciu, poczęstowałbym cię bananem, ale się boję...

- Czego się boisz kochany?

- Że go weźmiesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Fragment tutejszego tematu o komórkach:

To była moja pierwsza komórka. To był dopiero czad.

motorola_2000.jpg

 

 

No powiem ci że to jest telefon do zadań specjalnych...Zwłaszcza do samoobrony :D jak takim oberwiesz to przez trzy dni huczy w głowie...

:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...