Skocz do zawartości

Co aktualnie czytasz?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ostatnio w ramach <retrospekcji> własnych zasobów bibliotecznych miałem w ręku

"Pianolę" Kurta Vonneguta

dzisiaj po przeczytaniu newsa

http://technowinki.onet.pl/wiadomosci/to-one-kradna-prace-amerykanom,1,3741276,artykul.html

dochodzę do wniosku że ten znakomity <prześmiewca> amerykańskiego stylu życia po raz kolejny

miał niestety rację, pozwolę sobie jeszcze zacytować fragment jego prozy z innej powieści:

 

Motto:

"Kocham was, wy sucze syny i was tylko czytam. To wy mówicie ludziom o tych naprawdę strasznych zmianach jakie zachodzą w świecie. Tylko wy jesteście na tyle szaleni, by widzieć, że życie jest podróżą kosmiczną /.../ Tylko wy macie dość odwagi by troszczyć się o przyszłość. Tylko wy zauważacie co robią z nami maszyny, co robią z nami wojny, co robią z nami wielkie i proste idee, co robią z nami nieporozumienia, błędy, wypadki i katastrofy. Tylko wy jesteście na tyle głupi, aby zadręczać się czasem i przestrzenią bez końca. Tajemnicami, które nigdy nie zostaną rozwiązane, a także tym, że właśnie teraz decydujemy czy miliardoletnia podróż zaprowadzi nas do nieba czy do piekła. Znacie się na pisaniu jak kura na pieprzu, ale to nie ma znaczenia ponieważ i tak jesteście poetami, gdyż wykazujecie większą wrażliwość na ważne przemiany niż wszyscy ci, którzy piszą lepiej. Do diabła z utalentowanymi mini-wypierdkami, którzy subtelnie opisują jeden mały fragment czyjegoś życia, podczas gdy gra idzie o całe galaktyki, eony i tryliony jeszcze nie narodzonych dusz." — Eliot Rosewater

pozdro

  • 7 miesięcy temu...
Pomoc jest darmowa, ale proszę rozważ przekazanie dotacji na utrzymanie serwisu: klik.
Opublikowano

W szkole nie mialem nigdy checi na matematyke, fizyke, chemie, ale po przeczytaniu tej ksiazki wrocilbym do szkoly z przyjemnoscia i stal sie na pewno lepszym uczniem. Dla mnie bajkowa pozycja polecam. Czysta poezja nauki.

 

 

Opublikowano

Kiedyś czytałem bardzo dużo, nałogowo wręcz. Niestety, widzę, że od jakiegoś czasu dopadła mnie "choroba komputerowa" - szybciej, łatwiej, wygodniej :(, na czytanie coraz mniej czasu...

Książki, które mógłbym "zabrać na bezludną wyspę" liczyłbym pewnie w dziesiątki ale z pewnością byłyby to: Ptasiek (W.Warthon) - jedyna w swoim rodzaju; Cieplarnia (B.Aldiss) - po jej przeczytaniu zająłem się pisaniem "na poważnie", z niejakimi sukcesami :D ; nieśmiertelny Paragraf 22 (J.Heller) - drugiej takiej już chyba nie doczekam(?)...

A aktualnie "na tapecie": Metro 2034 (D.Glukhovsky) - pierwsza część, tj: Metro 2033 świetna, kontynuacja jakaś taka rozwleczona, trochę bez ikry... liczę, że może będzie to samo co z Ręką Mistrza (S.King) - szło opornie ale jak zaskoczyłem to wessałem całość w dwa dni chyba ;)

Opublikowano

Obecnie : Miroslav Zamboch-"Koniasz-Wilk samotnik"-świetne fantasy :thumbsup:-w ogóle polecam wszystkie książki Zambocha-z polskich autorów tego nurtu dorównuje mu tylko cykl Kossakowskiej o Daimonie Frey'u-Abaddonie ("Siewca wiatru,"Zbieracz burz").

 

@Michaelwut-chodzi Ci o Jamesa Pattersona ? Niezły jest ale trochę nierówny :)

  • 11 miesięcy temu...
Opublikowano

Poprosiłem na "zaległy" urodzinowy prezent tę książkę. Sam Tyrmand to dla mnie mistrz i guru felietonu, ciętej riposty, ironii. Jak znam siebie, "połknę" ją całą, już jutro :)

post-1296-0-11992000-1340487323_thumb.jpg

Opublikowano

Millenium - Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet przeczytane

Millenium- Dziewczyna, która igrała z ogniem obecnie w trakcie

Milleniu- Zamek z Piasku, ktory runął na dobicie ;)

na koniec Biore sie za filmy :D

Opublikowano

Obecnie kończę "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego. Naprawdę wciągająca fabuła, wartka akcja itp. Naprawdę polecam.

Przeczytałem w liceum. Nigdy, naprawdę nigdy więcej. Akcja tak wartka, że przy każdym opisie stanu psychicznego Raskolnikowa sprawdzałem, ile jeszcze do końca. Nie twierdzę, że jest to zła książka. Po prostu zupełnie nie przypadła mi do gustu. Łatwiej się czyta standardy ITU. :)

Opublikowano

Dawidzie, "Zbrodnia i kara" Dostojewskiego przy np. "Ani z Zielonego Wzgórza" L.M.Montgomery to bestseller! Postać Anki mnie dobiła. Lekkomyślna, ciekawska itp. Myślałem, że umrę na zawał podczas czytania. Mus to mus. Jedna z najgorszych lektur szkolnych. Może dziewczyny ją lubią, bo to typowe romansidło.

Opublikowano

"Ani z Zielonego Wzgórza" nie pamiętam zbyt dobrze. Oczywiście, nie śmiałbym jej w żadnym przypadku postawić obok dzieła Dostojewskiego. Albo czytałem dawno, albo w ogóle i jakąkolwiek wiedzę czerpię z filmu - nie jestem w stanie odpowiedzieć. "Zbrodnia i kara" utkwiła szczególnie w mojej pamięci, gdzieś zaraz obok "Romea i Julii" i "Małego Księcia", kolejnych dwóch utworów literackich, nad którymi wszechobecnego zachwytu nigdy nie podzielałem. Prawdopodobnie z racji charakteru, który można krótko streścić jako "bardzo jest mi z tego powodu wszystko jedno". Pewna część znajomych uważa mnie za drania bez serca, nie przykładającego do uczuć żadnej wagi, stąd może wynikać brak zrozumienia (dla) ww. książek. Cóż... jeśli chodzi o mój stosunek do tego, to przedstawia go zacytowana wyżej fraza. ;)

Opublikowano

Może i lepiej że nie pamiętasz Ani z Zielonego Wzgórza :-D. Szmira jakich mało. "Mały Książę" był znośny. "Romeo i Julia" - najlepszy był akt ostatni, gdy Romeo i Julia giną widowiskową śmiercią (może i jestem bez serca, ale ten moment zapamiętałem najlepiej). Za to "Zemstę" Fredry mogę polecić. Taki Kargul i Pawlak w szlacheckim wydaniu ;-)

Opublikowano

Tak, "Zemstę" lubię. Zarówno książkę, jak i film.

 

"Romeo i Julia" - najlepszy był akt ostatni, gdy Romeo i Julia giną widowiskową śmiercią (może i jestem bez serca, ale ten moment zapamiętałem najlepiej).

Mam takie samo podejście do wielu tragedii, w szczególności "Balladyny". Uderzenie pioruna było z pewnością najciekawszym wydarzeniem. :)

Opublikowano

Balladyna - też jedna z lepszych książek. Znam jeszcze jedną książkę, do której lubię wracać: ''Anatomia i fizjologia człowieka'' Władysława Traczyka'' A tak trochę poza tematem: oglądał ktoś półfinal LŚ Polska - Bułgaria, a o Wimbledonie nie wspominając?

Opublikowano

Trylogia z Reynywanem poszła po raz trzeci, a teraz "na tapecie" Pieśń Lodu i Ognia po raz drugi. Trzeba odświeżyć sobie pamięć przed przeczytaniem nowości :) Taniec ze Smokami właśnie dotarł do drzwi. :thumbsup:

Opublikowano

Jako stary pierdziel bylem tym (i reszta)

 

Pieśń Lodu i Ognia

zachwycony co bardzo mnie zdziwilo i mojego o 23 lata mlodszego kolege, polecajacego owe mecyje rowniez.

Ze staroci czytanych przed wiekami polecam "Komu bije dzwon", bo moze bije on wlasnie nam?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...