Skocz do zawartości
AdamTko

Vista nie startuje (0x00000e9) brak lub uszkodony rejestr

Rekomendowane odpowiedzi

Tytułowy problem dotyczy laptopa MSI x340 z vistą 32. Lapek się przestał uruchamiać w jakimkolwiek trybie z dysku. Niestety nie ma on napędu CD/DVD. W pracy podłączyłem napęd zewnętrzny i po uruchomieniu z jakiegoś CD udało mi się zrobić chkdsk /r. Lapek ruszył. Niestety po przyjściu do domu problem wystąpił ponownie. Skoro brak napędu to zdecydowałem się wymontować HD i włożyć do zew. obudowy i podpiąć do stacjonarnego komputera. Rzeczywiście jest problem z plikiem Windows\System32\config\SYSTEM. Nie mogłem go skopiować. Zapuściłem ponownie czekdiska i widać problem:

 

 


CHKDSK sprawdza pliki (poziom 1 z 5)
Przetworzone rekordy plików: 225728.
Ukończono sprawdzanie plików.
Przetworzone rekordy dużych plików: 520.
Przetworzone rekordy uszkodzonych plików: 0.
Przetworzone rekordy atrybutów rozszerzonych: 0.
Przetworzone rekordy ponownej analizy: 37.
CHKDSK sprawdza indeksy (poziom 2 z 5)
Przetworzone wpisy indeksu: 291772.
Ukończono weryfikację indeksów.
Przeskanowane pliki nieindeksowane: 0.
Odzyskane pliki nieindeksowane: 0.
CHKDSK sprawdza deskryptory zabezpieczeń (poziom 3 z 5)
Przetworzone deskryptory zabezpieczeń/identyfikatory plików: 225728.
Ukończono sprawdzanie deskryptorów zabezpieczeń.
Przetworzone pliki danych: 33023.
Trwa sprawdzanie dziennika Usn...
Przetworzone bajty numerów USN: 33728688.
Zakończono sprawdzanie poprawności dziennika Usn.
CHKDSK sprawdza dane pliku (poziom 4 z 5)
Wykonano 12 procent (pliki: 11933 z 225712).
System Windows zastąpił uszkodzone klastry w pliku 12002
o nazwie \Windows\System32\config\SYSTEM.
Wykonano 12 procent (pliki: 37117 z 225712).
System Windows zastąpił uszkodzone klastry w pliku 37134
o nazwie \Windows\System32\WDI\LogFiles\WDICON~1.003.
Przetworzone pliki: 225712.
Zakończono sprawdzanie danych pliku.
CHKDSK sprawdza wolne miejsce (etap 5 z 5)
Wykonano 73 procent (wolne klastry: 24638666 z 35744422)

 

 

Niby się coś naprawiło, ale mam wątpliwości co do skuteczności. I zastanawiam się nad czy mogę coś zrobić póki mam dysk w obudowie USB.

Np mam katalog H:\Windows\System32\config\RegBack\ a w nim bardzo podobne (chociaż nieco wcześnieksze pliki SYSTEM, SAM,DEFAULT etc.

Albo w katalogu H:\Windows\System32\config\ pliki o podobnej wielkości i nazwach system_previous etc.

Czy mogę coś z powyższych wykorzystać i podmienić?

 

Byłoby fajnie teraz to zrobić, bo powtórne wyjmowanie HD jest mało prawdopodobne - laptop jest typu "slim" i do dysku się dostaję po demontażu obudowy i klawiatury i rozłączeniu maleńkich konektorków, a wszystko trzyma się kupy za pomocą 2stronnej taśmy klejącej, więc sądzę, że drugiej szansy nie będzie.

 

edit: prowizorycznie (bez skręcania wszystkiego) podłączyłem dysk. Niestety - dalej nie działa. Zmieniło się o tyle, że już nie wywala się na samym początku, lecz coś tam próbuje wyświetlać. W trybie startuj normalnie" na moment pokazuje się termometr microsoft a po kilkudziesięciu sekundach się resetuje. W trybie bezpiecznym wyświetlają się kolejne ładowane pliki aż do.... system32\crcdisk.sys (z pamięci) potem dłuższa chwila i reset.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Byłoby fajnie teraz to zrobić, bo powtórne wyjmowanie HD jest mało prawdopodobne - laptop jest typu "slim" i do dysku się dostaję po demontażu obudowy i klawiatury i rozłączeniu maleńkich konektorków, a wszystko trzyma się kupy za pomocą 2stronnej taśmy klejącej, więc sądzę, że drugiej szansy nie będzie.

 

Skoro masz wszystko rozkręcone > wymontuj dysk i podepnij do peceta. Zrób kopie danych oraz skan MHDD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Już nie jest rozkręcone. Dane (w sensie moich plików, poczty, loginów etc i większości programów - portablesy) mam skopiowane i dostęp do nich w razie czego. Nie pamietam czy mam cos ważnego "z wczoraj" na pulpicie. Ale dogram co trzeba (jestem w pracy więc zabootuję z CD zewnetrznego i zgram.

 
Potem się zastanowię nad ponownym rozkręceniem - raz się udało (łącznie ze złoźeniem do kupy) - uda się i drugi raz. Tylko nie wiem jak się tego MHDD używa. W szczególności na dyskach SATA podłączanych do USB w obudowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Potem się zastanowię nad ponownym rozkręceniem - raz się udało (łącznie ze złoźeniem do kupy) - uda się i drugi raz. Tylko nie wiem jak się tego MHDD używa. W szczególności na dyskach SATA podłączanych do USB w obudowie.

 

Masz naped CD > nie rozkręcaj. Wypal płytke z MHDD > i zrób skanowanie dysku > zobaczymy w jakim jest stanie i czy warto go reanimować

 

http://www.nirvanowiec.republika.pl/MHDD.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Obadam. Coś mi kiełkuje (po nazwie serwera nirvanowy...) że płytkę już mam.

320GB - to potrwa lata całe chyba? Sprawdzę też SMARTa za kilkadziesiąt minut.

 

A w ogóle to jakas poniedziałkowa amba wczoraj była. Wyciągnąłem jakiegoś rezerwowego laptopa, jakiś HP, leżał z rok. Też z vistą32, teź 2GB ramu, 320 dysk. Po włączeniu ściągnął jakieś aktualizacje, zażądał restartu i... tadaaam... identyczny błąd - 0x00000e9 i też kłopoty z ponownym odpaleniem. Z tym, że na tym HPku nie jest do zgrania 1,5GB danych, właśnie się kończą zgrywać (koło 40 minut już) i lapka można zaorać. A ja nie bardzo lubię wierzyć w takie zbiegi okoliczności. Identyczny objaw, na podobnej wersji systemu. Aż porestartowałem inne sprzety w pracy. Ale na razie bez podobnych objawów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

320GB - to potrwa lata całe chyba? Sprawdzę też SMARTa za kilkadziesiąt minut.

 

czas skanu zależy od stanu dysku > procka > może to być ok 2h > nie spiesz się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Potrwa, mniej niż mgnienie oka. MHDD nie wykrywa dysku. Screen wygląda podobnie jak w instrukcji ale dysku nie ma. W BIOSie go widzę gdy do setupu wejdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

MHDD nie wykrywa dysku.

 

Przestaw w biosie tryb pracy dysku z AHCI na IDE  wtedy zobaczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Rzeczywicie, disable AHCI pomogło. No to leci.

 

Nie wiem, co będzie na końcu, ale na razie dotarłem do 20% powierzchni i wynik wygląda tak:

<3ms - 400000

<  10 - 78000

<  50 - 144

< 150- 9

< 500- 3

> 500- 2

 

x UNC - 9

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Skan za kilkadziesiąt minut się skończy. Zrobie SMARTa i pstryknę foty. Tragicznie to nie wygląda, ale całkiem dobrze za to też nie. Ale załóżmy, że podejdę do sklepu i kupię nowy dysk - co wtedy? Czysta instalacja i dogranie/konfiguracja orpgramowania + kopiowanie danych? Czy raczej odzyskiwanie systemu ze starego dyskulca?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czy raczej odzyskiwanie systemu ze starego dyskulca?

 

Masz kopie Recovery na płytkach?

 

Mozna zrobić też kopie plików aktywacyjnych i kluczyka http://walendowski.com/2011/07/17/kopia-plikow-aktywacyjnych-dla-windows-vista-i-windows-7-oem/

Mozna zrobić kopię > Recovery i potem zainstalować od podstaw.

 

Moje zdanie jest takie > dysk ma masę badów > i nadaje się do smietnika.

 

Postawiłbym nowy system na nowym dysku > o stery to sie nie martw bo sa na stronie lapka. No chyba że masz Recovery, wtedy tym bardziej bym się nie szczypał. Skopiował dane wymienił dysk i przywrócił recovery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ja dyskutował nie będę, Nie wiem bowiem ile badów to jest masa. Jeśli 30 czy 50 to dużo to trza kupić dysk.

Co do recovery - dvd raczej nie mam. Mogę mieć zrzut/obraz partycji/dysku z Reflecta sprzed mniej więcej roku. Nie kojarzę, czy jest na dysku jest partycja recovery, ale to będziemy wiedzieć za chwilę. Ten dynks z kopiowaniem aktywacji chyba zbędny. Jak postawię system to będe mógł aktywowac przez sieć. Tylko się zastanawiam, czy nie warto visty32 HE Eng poszukać jakiejś już uaktualnionej, bo jak zacznę ściągać trzy lata poprawek to się załamię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No ja dyskutował nie będę, Nie wiem bowiem ile badów to jest masa. Jeśli 30 czy 50 to dużo to trza kupić dysk.

 

Jak chcesz go leczyć to i tak konieczne jest zerowanie a nastepnie remap.

 

Co do recovery - dvd raczej nie mam.Nie kojarzę, czy jest na dysku jest partycja recovery, ale to będziemy wiedzieć za chwilę.

 

Musi być tylko jest ukryta. Skoro lapek był kupiony z systemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dołączam zrzuty. Jeśli dysk jest wadliwy to wymieniam. Zerowanie i ew. naprawa później - zawsze się przyda taki "podręcznik" na szybkie i mało istotne operacje.

 

W międzyczasie idę szukać partycji recovery i ew. jej zawartości

 

OK. Partycja jest. WinRE, NTFS, Healthy, 7Gb z kawałkiem.

 

Co teraz?

post-5633-0-47565500-1364301363_thumb.jpg

post-5633-0-27759000-1364301378_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Sześć sektorów relekowanych, 17 oczekuje na relekowanie > słowem kiszka

 

OK. Partycja jest. WinRE, NTFS, Healthy, 7Gb z kawałkiem.

 

Zrób kopie partycji Recovery na inny dysk tym. Dodatkowo skopiuj swoje dane (zdjecia filmiki muzyczke dokumenty co tam chcesz)

http://traxter-online.net/easeus-disk-copy-klonowanie-dyskow-i-partycji-z-boot-plyty/

 

 

potem ją zrzucisz na nowy dysk > ustawisz jako aktywną i powinno zabanglać.

 

Dodatkowo tutaj inny materiał. Ja nie jestem zwolennikiem Recovery

 

https://www.fixitpc.pl/topic/936-wlasna-ukryta-partycja-recovery/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jest odpalony teraz lapek z mini XP z CD (Hiren's boot CD bodaj) i tam są jakieś programiki do partycji - wydaje się, że skopiuję wszystko hurtem. Jak komputer nie ruszy "normalnie" z powodu slopiowanych błędów rejestru to spróbuję z WinRE rozpocząć od zera a potem dokopiowac co trzeba.

 

MiniTool Partition Wizard Home Edition 5.2 - takie coś tam m.in. jest. Kopiuje dyski albo pojedyńcze partycje. Tylko świeży HD jest potrzebny. Zaraz będę wiedział czy mam. I na dzisiaj mi się czas skończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jak komputer nie ruszy "normalnie" z powodu slopiowanych błędów rejestru to spróbuję z WinRE rozpocząć od zera a potem dokopiowac co trzeba.

 

Na pewno nie ruszy ponieważ pliki są uszkodzone. Próbujesz obejść temat ale Twoja sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nic nie obchodzę. Przecież partycję RE też kopiuję przy okazji. Bo będzie potrzebna niezależnie od dalszego postępowania. Oprócz partycji RE i systemowej mam jeszcze partycje Backupową, na której jest czysty system sprzed 2 lat, dane z "wczoraj" itp. Same dane zresztą mam też na serwerze NAS, bo codziennie rano mi sie backupuje wszystko. Więc strat danych nie będzie. Tracę tylko czas, mniej lub więcej. Instalacja i dociąganie visty to ze 2 dni, a jeden na pewno. Drugie tyle - dostrojenie do stanu mi pasującego. Ale powiedzmy, że tę drugą część będę mógł robić już bez pośpiechu.

 

edit: So far so bad. Ten stary dysk to rzeczywiście trup. Kompletnie nie budzi zaufania. Systemowa partycja sie rozsypala kompletnie.

 

Skopiował się cały dysk. Odpaliłem z nowego dysku recovery. Było tylko ostrzeżenie, że tracę dane na "C:". Potem przez chwilę mrugału diodki. Potem restart i... "bootmgr is missing". No i kicha. Nie mam płyty startowej visty. Ale miałem viste na pendrivie. Wykonałem bootrec /fixboot i bootrec /fixmbr i niestety - dalej to samo. Teraz szukam obrazu CD/DVD z vistą, nie wiem instalkę jakąś potrzebuję czy recovery...

 

Na dziś się poddaję. Pobrałem  instalkę. Ale odrzuca mi mój klucz z nalepki. Pewnie potrzebuję recovery dla MSI. Podałem inny klucz -się przyjął, ale zainstalować się już nie chciał (komunikatu już uważnie nie dałem rady przeczytać, coś o plikach brakujących chyba). Korzystając z wypalonego CD uruchomiłem jeszcze raz cmd, bootrec /fixmbr i /fixboot ale po restarcie dalej missing MBR.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Skopiował się cały dysk.

 

Mówiłem że kopia zawiera błedy. Czy nie lepiej zrzucić partycję Recovery (tylko) > ustawić jako aktywną i spróbować instalacji od podstaw?

 

Pobrałem  instalkę. Ale odrzuca mi mój klucz z nalepki. Pewnie potrzebuję recovery dla MSI.

 

Klucz znalepki wymaga aktywacji telefonicznej. Vista stoi na kluczu producenta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Spróbuję. Za chwilę będzie dostęp do komputera. Czyli tak - zrzucam partycję WinRE na nowy dysk. Pozostała przestrzeń dysku jest unalocated i niesformatowana. Odpalam recowery. I to recovery coś robi. Prawdopodobnie zakłada partycję i ją formatuje, zapisuje tam gdzie trzeba MBR itp? Potem restart i powinna ruszyć instalacja? Spróbuję.

A czy wystarczy usunąć "skopiowane/skopane" partycje?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli tak - zrzucam partycję WinRE na nowy dysk. Pozostała przestrzeń dysku jest unalocated i niesformatowana. Odpalam recowery.

 

Nie wiem czy bedziesz zrzucał ale po zrzuceniu musisz ustawić zewnetrznym programem zrzuconą partycje Recovery jako aktywną. Inaczej się nie uruchomi.

 

A czy wystarczy usunąć "skopiowane/skopane" partycje?

 

A czy sprawdziłeś MHDD stan tego drugiego dysku? Bo jak robisz to na urządzeniu które również pozostawia wiele do życzenia to może jednak należy kupić nowy dysk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

To jest nowy dysk.

 

A czyM będę zrzucał? No tym EasyUS co sugerowałeś. Płytka wypalona. W ogóle to recovery już zadziałało, tyle, że po wykonaniu (to proste jeden guzik) przez kilka minut mieli dyskiem, na najbliższej partycji wrzuca katalog System Volume Information" bodaj i jeden pliczek jakiś. Teraz będzie nieco inaczej - nie będzie partycji innych poza WinRE i niech se sam założy. Jeśli będzie trzeba zrobić partycję aktwyną - zrobię to narzędziem Partition Wizard albo innym, z dysku Hiren's...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Teraz będzie nieco inaczej - nie będzie partycji innych poza WinRE i niech se sam założy.

 

ja od początku tak myślałem.

 

No tym EasyUS co sugerowałeś. Płytka wypalona.

 

To tam chyba jest możliwość ustawienia partycji jako active. Pewnie bedzie pod prawoklikiem. I zrób to po zrzuceniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Kopiowanie partycji WinRE (primary) ze starego dysku na (primary, active) na nowym dysku za pomocą EasyUS. Sukces. Pozostała przestrzeń unallocated. Restart, run recovery. Odpala się splash z guzikiem "MSI Recovery Manager" i "EXIT". Wybieram"MSI..." Pojawia się dwukrotnie ostrzeżenie o utracie danych (poprzednio bylo tylko raz). Komunikat mówi, że będzie formatowana partycja "C".  Mieli się. I to wszystko. Po restarcie "Missing MBR". Jak podglądam dysk to nie ma na nim partycji C. Dalej jest wielka, nieprzypisana przestrzeń. I I tyle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...