Skocz do zawartości
kolo

Dysk zewnętrzny niedostępny (błąd CRC) - próba odzyskania danych

Rekomendowane odpowiedzi

(Sorry, ostatnio tak działam trybem nieregularnym, szarpanym).

 

A zatem po ściągnięciu omawianego w linku narzędzia EasyBCD wszystko odbyło się się tak, jak w zawartej tam procedurze. Aha, mała uwaga do tego, co pisałeś wcześniej: jeśli przy wyborze obrazu iso nie wybieramy Load from memory, to jedyną alternatywą jest "Load from disk" (a nie "Load from file"). Wybrałem "Load from disk", bo 'memory' ma się wybierać (m.in.) do plików o pojemności ok. 200MB, u mnie był większy, i domyśliłem się, że masz na myśli "Load from disk". W zakładce 'View' pokazał mi się w spisie wybrany przez mnie iso, nazwałem go WinPE. Dotąd wszystko OK chyba.

 

No i tutaj po raz n-ty pojawia się coś, czego się nie spodziewałem (a spodziewałem się, po wyborze, zatwierdzenia OK-em bootowania obrazu z dysku, wybieranie dysków, itd - czyli pierwsze screeny z Kopii nośnika z Twojej instrukcji).

 

Na marginesie: po restarcie systemu zdałem sobie sprawę, że nie rozróżniam/-łem 2 momentów wyboru na początku przy uruchamianiu systemu:

1. po naciśnięciu (u mnie) F8, czyli wyborze w ramach Boot Menu  (wyborze urządzeń) - załączany już gdzieś wcześniej screen nr 1 (gdzie są moje dyski, no i pendrive, jeśli jest akurat podłączony). Przez moment zastanowiłem się, dlaczego tutaj w spisie nie ma tego WinPE, który właśnie stworzyłem - no ale to nie urządzenie, pewnie głupie pytanie;

2. bez wciskania F8, czyli jak ładuje się normalnie, mam za chwilę wybór między Win 7, Plopem, który ciągle tam jest, no i jest właśnie stworzony bootowalny obraz (mogę tak powiedzieć?), czyli stworzona za pomocą EasyBCD opcja WinPE. Obrazuje to screen nr 2.

 

Wybieram zatem enterem WinPe. Na ekranie pojawia mi się taki komunikat (screen nr 3 poniżej).

 

Ostatni screen nr 4 to jest dodatkowy komunikat po wciśnięciu TAB (wcześniej raz enter). Nacisnąłem 2 x TAB, więc potem jest jeszcze raz to samo. Po prostu nie wiem, co mam z tym dalej zrobić.

Wyszedłem, dość intuicyjnie, Ctrl+Alt+Dlt.

 

PS. Jeśli po tym trzeba zrobić coś banalnego, to wybacz, ale przypominam, że nie mogę zaszaleć z inwencją i wiedzą, bo jej nie mam. Bazuję tylko na narzędziach, które dostaję w tym wątku i tylko staram się analizować strukturalnie różnice, proste wynikanie, nawet pewnie miejscami nie rozumiejąc, co ja właściwie robię (vide moje powyższe zakręcenie pomiędzy menu z narzędziami do wyboru i menu z systemami operacyjnymi do wyboru...).

 

 

 

 

post-14091-0-10700000-1515543658_thumb.jpg

post-14091-0-78700000-1515543701_thumb.jpg

post-14091-0-74620000-1515544097_thumb.jpg

post-14091-0-91100000-1515544111_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A spróbuj jeszcze w easybcd zamiast iso - dodać wim (zakładka winpe), tylko, ze iso musisz rozpakować i wskazać plik boot.wim, ktory jest w sources. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Sorry, wracam, żebyś nie pomyślał, że temat do zamknięcia; ale nie ukrywam, że trochę straciłem nadzieję na przedarcie się przez te etapy pośrednie. A tak na marginesie - takie odejście dłuższe od tematu nie służy, bo się nie pamięta, co i po co się robiło (szczególnie jak się nie zna na sprawie).

 

Pytanie do Twojego wpisu powyżej: czy mam wybrać w EasyBCD ten oto plik z takiej ścieżki dojścia:

 

  • boot.wim w lokalizacji I:\Mini-WinFE.2014.07.03\Mini-WinFE\WinFE.Project.Output\ISO.ROOT\sources       (czyli w tym wypadku pozostaję w Mini-WinFE)

 

czy

 

  • boot.wim w lokalizacji I:\Windows\sources      (czyli w tym przypadku ten na początku całej zabawy rozpakowany Windows)

 

Czy jeszcze chodzi o jakiś inny boot.wim? (Np. z rozpakowanego iso - jak piszesz, czego nie rozumiem.

Ten iso, co próbowałem wcześniej wybierać w EasyBCD - I:\Mini-WinFE.2014.07.03\Mini-WinFE\WinFE.Project.Output\WinPE.iso , mam rozpakować?)

 

Przepraszam, po prostu za duży jak dla mnie w tym czasie i miejscu skrót myślowy użyłeś...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Moze byc ten  I:\Mini-WinFE.2014.07.03\Mini-WinFE\WinFE.Project.Output\ISO.ROOT\sources  

 

Rownie dobrze może być ten z iso, ktorego z ktorego wczesniej probowales sie zbootowac. Nie ma różnicy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

W EasyBCD, w "Add New Entry", w zakładce WinPE wstawiam plik typu WIM Image (tak jak widać na screenie nr 1, tylko pod inną nazwą, co widać na kolejnych screenach). W rozwinięciu typu alternatywą dla WIM Imagejest "Extracted Filesystem Layout" - tego nie wybieram.

Wstawiam boot.wim z tej pierwszej, zatwierdzonej przez Ciebie ścieżki:

I:\Mini-WinFE.2014.07.03\Mini-WinFE\WinFE.Project.Output\ISO.ROOT\sources

 

Niczego tu nie rozpakowuję, żadnego iso, o czym wspomniałeś w swoim przedostatnim wpisie, bo i nie wiem, jakie iso miałoby być tu do rozpakowania (rozpakowywałem tylko obraz iso na samym początku całego procesu, wg instrukcji, po czym były kolejne kroki) - teraz po prostu wybieram plik wim z powyższej lokalizacji.

 

Uruchamiam ponownie komputer, na początku pojawia się utworzony system operacyjny/opcja, nazwana przez mnie wcześniej w EasyBCD "WinPe WIM" (screen nr 2).

 

Po zatwierdzeniu tego WinPE WIM pojawia się następujący obraz - screen nr 3.

 

Jeszcze próbuję z naciśnięciem F8 ze screenu nr 2 ("aby określić zaawansowaną opcję tego wyboru"), ale w efekcie otrzymuję ten sam wynik, czyli screen nr 3.

post-14091-0-55527900-1518137891_thumb.png

post-14091-0-04184200-1518137900_thumb.jpg

post-14091-0-42373800-1518137915_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Dziękuję bardzo, aczkolwiek pozwolisz - z całym szacunkiem dla Ciebie - że poczekam z decyzją na mojego wytrwałego przewodnika w tym temacie, Groszexxxa.

 

Myślę głośno i małe podsumowanie nawet dla samego siebie:

  • nie zbootowało mnie z 2 penów, z pena poprzez Plopa też nie - korci mnie spróbować zgrać obraz iso z 3. pena (bo może pech), albo z płyty CD-R. Jeśli cokolwiek by to dało - w takim przypadku szukam winnego w nośniku.
  • z drugiej strony - nie zbootowało mnie też z obrazu na dysku (tego, który wgrałem 2x na pena) i najwyraźniej z pliku boot.wim też nie. No więc może coś z plikiem iso jest nie tak, czy w ogóle z folderem WinPE (gdzie jest iso i wim), który u siebie stworzyłem wg procedury z początku tematu. Może rzeczywiście potrzebuję sprawdzony, gotowy obraz iso od kogoś, z pewnego źródła?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Co do porady Mirfa - to my już takie próby podjęliśmy. Jest jeszcze opcja, żeby bezpośrednio do bcd dodać ścieżkę do wima, niemniej muszę porobić testy u siebie. 

Z pena nie możesz się zbootować przez bios, coś nie gra, to bootowanie przez wim z wykorzystaniem easybcd też bywa kapryśne. Myślę, że mamy jeszcze kilka opcji w rękawie. Problemem jest to, że podejmujesz daną próbę raz na dwa tygodnie, na dokładkę, gdy ja już zapomnę na jakim jesteśmy etapie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Udało się uruchomić środowisko poprzez dodanie wpisów do BCD. Po długiej walce z niedostępnością problem oficjalnie rozwiązany. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

A kiedy już rzeczywiście jestem w środowisku...

Po około 3 dobach kopiowania posektorowego (utknęło na jakichś kłopotliwych sektorach i zwolniło na poziomie 38-39%) i po powrocie do stanowiska zobaczyłem może znany niektórym komunikat na czarnym tle: Invalid partition table.

Mam podstawowe pytanie/a: czy tym samym straciłem te 39% kopiowania i i tak mogę wyłaczyć kompa (zasilaniem on/off) i jest to wskazane? Czy raczej nie wyłączać i z tej pozycji powinienem poczekać na zestaw komend dotyczacych partycji, żeby nie stracić tych 39%?

Aha, z jednego z ostatnich screenów procedury z pierwszej podstrony tematu: tak jak trzeba było, odznaczyłem okienko z partycjami, zarówno na dysku źródłowym, jak i docelowym, nie miałem podziału na partycje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Invalid partiton table - oznacza, że system musiał się zresetować i zaczęło bootować z dysku, który nie jest do tego przeznaczony. 

 

Pokaż co zrobiłeś, pokaż kopię. Kopiowałeś z tzw. logfile? Jeśli tak - można sprawdzić do jakiego sektora dotarło, w innym przypadku można próbować liczyć w oparciu zajęte miejsce przez ten plik (o ile kopiowałeś do pliku) - jeśli bezpośrednio na dysk - to już trochę trudniej. 

 

Przy tak długim czasie odczytu - mogłeś spróbować najpierw kopiować dysk "od tyłu". Musisz pokazać na screenach co i jak.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czyli rozumiem, że bezpiecznie wyłączam kompa z tej planszy "invalid..." przez przytrzymanie turn off? Ok.

 

Po ponownym odpaleniu, zobaczę, co mam na dysku docelowym. Nie wiem, co to jest logfile (jakiś zakodowany plik?), czyli raczej tak nie kopiowałem. Kopiowałem z dysku źródłowego wg procedury, ale (niestety) nie do pliku, tylko od razu na wyczyszczony dysk docelowy - chcąc wybrać plik docelowy, nie pokazywało na 'moim komputerze' dysku docelowego. Potem pasek wyżej znalazłem dysk docelowy, ale pliku wcześniej nie stworzyłem (chyba...), więc wybrałem dysk bezpośrednio.

Odczyt/kopiowanie szło w tempie na ok. 35 h, dopiero po 10 h, przy 38% zaczeło wolno próbować kopiować uszkodzone sektory/miejsca (ustawione w automacie 2 próby na skopiowanie każdego - na każdy błąd CRC; na początku zmieniłem manualne zatwierdzanie każdego nieudanego odczytu na 'ignoruj wszystkie' - inaczej bym usechł przy kompie; po tym 2 próby na każdy sektor - i szedł dalej). Co do trwania - pogodziłem się, że "tak być musi" z tego typu przypadkiem i cierpliwie czekałem, zresztą teoretycznie w każdej chwili mogło skończyć te gorsze miejsca i przyspieszyć). Dlatego żadne inne kopiowanie nie przyszło mi nawet do głowy.

 

Co do screena, to przychodzi mi tylko do głowy to to, co jest częściową kopią na dysku docelowym - jeśli jest co i mam to pokazywać (jeszcze nie wiem, jaką to ma postać). Innych screenów z zarysowanego powyżej procesu nie posiadam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mały raport po wyłączeniu komputera:

  • po restarcie, kiedy sam ma się ładować system - powraca czarna tablica i komunikat "Invalid partition table" i kursor;
  • zaś kiedy wcisnę F8 (w przypadku mojej płyty) do manualnego bootowania, mogę wybrać urządzenie, np. dysk systemowy - i następuje wtedy pomyślne ładowanie;
  • niestety nie mogę zapodać żadnego screena, ani nawet sam zobaczyć, co się zgrało, bo "Mój komputer" nie pokazuje mi owego dysku docelowego, zewnętrznego, dobrego i nowego, gdzie miały się kopiować sektory. Jest to o tyle dziwne (dla mnie), bo przy F8 i bootowaniu ten dysk zewnętrzny JEST do wyboru jako jedna z opcji urządzenia do zbootowania. Poza tym dysk najwyraźniej pracuje, więc nie wiem, czemu jest niewidoczny z poziomu "Mojego komputera" (poza tym komunikat o możliwości szybszego łącza USB przy wpinaniu dysku do gniazda też sugeruje niby, że jest wykrywany)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mówiłem Ci, żebyś w biosie ustawił w zakładce boot priority - odpowiednią kolejność dysków. W chwili obecnej Twój komputer startuje nie z tego dysku co trzeba. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

OK, sorry, głupim (no i debiut w biosie) - już jest OK z bootowaniem. Dalej nie widać podłączonego dysku zewnętrznego, ale w urządzeniach jest wykrywane i komunikat "To urządzenie działa poprawnie". Jestem dobrej myśli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Ostatnie wydarzenia:

Po podłączeniu do USB odłączonego na dobę z zasilania dysku zewnętrznego (dobrego, docelowego) komputer go widzi, ale np. nie podaje wartości miejsca zajętego/wolnego, natomiast system proponuje mi formatowanie tego dysku, żeby - zdaje się - zobaczyć zawartość (no ten prosty, popularny komunikat systemowy sprowadzający się do: formatuj albo anuluj; wybieram 'anuluj').

A propos tego (jeśli to istotne): przed kopiowaniem posektorowym usunąłem wszystkie pliki z tego docelowego dysku, ale przez proste usunięcie z prawego klawisza myszki. Nie formatowałem dysku przed procesem kopiowania.

Według mojej najlepszej wiedzy ani dysk źródłowy (uszkodzony), ani docelowy nie miały partycji, tak jak ja je rozumiem - tzn. ja nie dzieliłem dysków na partycje, nie wiem, jak one są ustrukturyzowane jako gotowe, nowe...

 

A teraz ten zewnętrzny, dobry (mam nadzieję, że jeszcze) dysk sprawdzony w DMDE (zrzut) i jego struktura po tym przerwanym kopiowaniu (ostatnio widziałem 39%):

 

 

 

 

post-14091-0-02130000-1525902201_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

O to chodziło? Podsumowanie Elements w dużym oknie.

 

post-14091-0-12080000-1525991698_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Która droga postępowania z poniższych 2 jest właściwa w przypadku kontynuacji tworzenia kopii posektorowej (po przerwaniu z przyczyn ode mnie niezależnych) - biorę poprawkę na niewłaściwą interpretację serii znaków:

 

1. Zaczynamy kopiować od sektora, gdzie po raz pierwszy - patrząc numerycznie po LBA -  występują jakieś ślady błędów (F-y?) lub po prostu przypadek nieskopiowanego sektora (ciągi zer) - screen 1? Mimo, że w kolejnych sektorach pojawiają się po zerach serie zróżnicowanych znaków - screen 2...

 

2. Czy może zaczynamy kopiować od sektora, gdzie po seriach najwyraźniej prawidłowo skopiowanych (zróżnicowane serie) pojawiają się serie zer i od tego miejsca do końca dysku występują już same zera - screen 3? To miejsce koresponduje z zapamiętanym przeze mnie etapem, kiedy przerwało się kopiowanie: 39%, ostatni skopiowany sektor ze screena 3 - LBA: 2314283396 - to 39% z hakiem z deklarowanej na screenie całości dysku (5860466687).

 

Uwagi:

a ) przy kopiowaniu - z tego, co pamiętam - ustawiłem automatycznie dwukrotną próbę skopiowania wadliwego sektora, po czym kopiowanie przeskakiwało dalej (wiadomo, ręczne puszczanie dalej kopiowania to by była porażka). Nie wiem - być może te zera (czy ew. F-y) w sektorach przed osiągnięciem tych 39% to właśnie takie miejsca nieudanego skopiowania sektorów. Pytanie - inaczej sformułowana kwestia  wyboru między 1. a 2. powyżej: czy wracać do pierwszego z takich momentów, gdzie są sektory z samymi seriami zer, czy uznać, że skopiowanie tych miejsc nie uda się ponownie (po 2 próbach) i nie ma sensu wracać, tylko zacząć od 39%.

 

b ) sektory z samymi zerami pojawiają się już relatywnie przy samym początku - zatem chcąc konsekwentnie wracać, powinienem wrócić do początku...

post-14091-0-44090000-1528755143_thumb.png

post-14091-0-60570000-1528755157_thumb.png

post-14091-0-33490000-1528755180_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Z racji tego, ze po zaczeciu kopiowania (po tych 39%) na razie reszta idzie z predkoscia ok. 1% (ze 100% obecnej sesji) NA DOBE (czyli w tym tempie widzimy sie za ok. 3 miesiace) - jestem w dosc zbitym obszarze "WinError 23: Blad

danych CRC", mam kilka mniej lub bardziej powiazanych pytan:

1. Zakladajac, ze sektory sa zapisywane po kolei, to czy obszar niezapisanych sektorow na dysku zrodlowym (od jakiegos sektora do ostatniego) kopiuje sie jakos szybko? W tym moja nadzieja, chyba ze czyste sektory tez moga miec bledy CRC, no to wtedy slabo...

2. W DMDE w chyba dostepnych nawet podczas kopiowania parametrach jest cos takiego jak "skakac przez sektory po bledzie" i mam to odznaczone. Czy zaznaczenie tej opcji przyspieszyloby kopiowanie, czy byloby to raczej pojscie na skroty kosztem jakosci kopiowania?

3. W tych samych parametrach jest "wypelnic uszkodzone sektory (hex)" i tez mam to odznaczone. Co to w ogole jest za opcja i czy jej zaznaczenie pomogloby cos w przypadku powyzszych bledow CRC (WinError23)?

Ps. Jedyny komputer zablokowany, w telefonie awaria ekranu dotykowego, pisalem to 30 minut myszka podlaczona do telefonu. Pozdrowienia dla cierpliwych (i madrzejszych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Mówiłem Ci, żebyś od tyłu kopiował! ! ! ! ! Do tego parametry trzeba zmienić - 0 powtórzeń sektora, 0 powtorzen czytania sciezki (chociaz to sie rzadko zdarza). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

No to sorry - tego nie wyłapałem. Zresztą ostatnie screeny (i inne znaki na niebie i ziemi) wskazywały raczej, że kopiuję od początku... Poza tym: to kopiowanie od tyłu rzeczywiście przyspiesza/poprawia proces kopiowania? Przecież wciąż są to te same sektory do skopiowania. Oczywiście nie podważam tego, co piszesz, bo się nie znam, tylko chciałbym zrozumieć.

 

Czyli mam przerwać tę sesję kopiowania i wklepać w tym zbootowanym środowisku dane do kopiowania od tyłu? Tzn. odnosząc się do 2 ostatnich screenów z procedury z pierwszej podstrony tematu:

1. czyli w części dysk źródłowy w pole 'sektor początkowy' trzeba wklepać, załóżmy, 5 500 000 000 (ostatni z dysku), a  w pole 'sektor końcowy' - pierwszy (patrząc od początku) nieskopiowany sektor ze środka, czyli powiedzmy 2 400 000 000,

2. a w części dysku docelowego - w jedynym polu 'sektor początkowy' wklepać konsekwentnie 5 500 000 000 (albo inaczej - ostatni sektor z dysku docelowego, bo może to być np. 5 500 222 000, tzn. inny ostatni niż na dysku źródłowym, mimo że oba mają w deklaracji 3TB - jest wtedy w ogóle możliwa taka różnica w objętości?) - i wtedy system zinterpretuje to jako kopiowanie od końca - czy tak?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Decyzja należy do Ciebie. 

 

Uszkodzone sektory często występują etapowo, w skupiskach, jeżeli teraz kopiowanie idzie powoli - to głownym powodem są własnie defekty powierzchni, możliwe, że dalej jest lepiej. Przecież początek kopiowania tez przeszedł bezproblemowo, Dalej tak wolno idzie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Trochę mnie nie było, a jak wróciłem w międzyczasie, to zobaczyłem zaraz po tablicy z płytą główną (screen 1) taki oto ekran (screen 2). Po F1 normalnie system się uruchamia. Nikt nie przyznaje się do winy, tzn. przerwania kopiowania, włącznie z dość mocno skomputeryzowanym kotem (screen 3). Teraz jeszcze nie wróciłem do kopiowania, miałem zamiar to dziś odpalić, ale parę minut temu do komunikatów doszedł jeszcze ten od Windowsa (screen 4). Pytanie, czy w ogóle po tych komunikatach (Status BAD, Backup and Replace na screenie 2) kopiowanie posektorowe się wznowi... Zauważyłem też, że po kliknięciu Komputera nie pokazuje tego dysku (a pokazywał, tylko nie podawał objętości miejsca zajętego/wolnego). Zależy mi na kontynuacji kopiowania (jeśli możliwe) i walkę o dane do końca.

 

Sprawdziłem przez DMDE: skopiowałem sektory do ok. 2 400 000 000 (na 5 800 000 000 całości). Na złym dysku dane kończą mi się na ok. 2 550 000 000, ale potem, ok. miejsca  wokół sektora 3 mld, jest jeszcze obszar zapisany o rozciągłości ok. 100 mln.

 

Wznawiać kopiowanie po uwzględnieniu wskazówek (0 powtórzeń, ale od końca?)?   

post-14091-0-85200000-1529356320_thumb.jpg

post-14091-0-04040000-1529356330_thumb.jpg

post-14091-0-88240000-1529356340_thumb.jpg

post-14091-0-20400000-1529356374_thumb.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...