Skocz do zawartości

Profesjonalna pomoc techniczna, a KULTURA wypowiedzi


Mysza

Rekomendowane odpowiedzi

ano dlatego, że pozwalając sobie na uwagi kierowane do "uznanych" Osób, a uwzględniając, ze prawie wszystkie porady (nie licząc samej @Picasso) otrzymuje się jednak od strony męskiej, tylko raz miałam do czynienia z radami @Andziorki - no to wkładając KIJ w to "męskie" mrowisko, spodziewałam się czegoś takiego...

No i właśnie dyskusja z boku tak wygląda...włożyłaś kij w mrowisko i tak okiem niezainteresowanego bezpośrednio obserwatora można całą tę plejadę ataków i kontrataków określić na dwa chyba sposoby...w zależności od punktu widzenia

"kobieta mnie bijeee.." "prądem?...prądem bohatera??"

lub inaczej "to nie nie on, to Leon" a tak w ogóle "to osochodzi?"

Panowie...nie róbcie sobie hecy...weźcie przyjmijcie uwagi "na klatę" i nie zachowujcie się jak stado sępów rozdzierających padlinę. Wasze ironiczno-protekcjonalne wypowiedzi są w kontekście poruszonego problemu smutne...śmieszne...czasem wręcz żałosne, a Wasze zaangażowanie w wyszukiwanie pojedynczych wypowiedzi i potem wałkowanie ich na każdą możliwą stronę w poszukiwaniu tego "co autor miał na myśli" i "gdzie by się tu czepić" jest godne lepszej sprawy.

Faktem jest, że zjawisko istnieje...sam się dziwię, czemu do tej pory nikt z "drugiej strony barykady" się nie pojawił tutaj...może nie chcą się narażać na docinki...może chcą mieć zwyczajnie spokój...a może nie czują się na siłach, by zabrać głos w temacie. Nie wiem. Niemniej czasem mam wrażenie, że forum przypomina kompanię wojska...są "koty", które właściwie nic nie mogą poza tym, że mają słuchać poleceń i je wykonywać i jest "stare wojsko", które nosi w kieszeni centymetr i które kieruje całym zamieszaniem. Nie wnikam w przyczyny...to już bez znaczenia i każdy powinien sobie przemyśleć, czy o to chodzi w działalności forum.

z drugiej strony, "przy przegięciach", niektórym osobom może się odechcieć zaglądać i pisać na forum i nawet o tym nie wspomną, więc nie można ocenić skali "zniechęconych"

itd, itp., bez końca ...

czyli chyba kwestia nie do rozstrzygnięcia - licząc na wyczucie, takt, umiar i zdrowy rozsądek

I to jest chyba clou całego wątku do tej pory. A cytując autorkę wątku

pozdrawiam wszystkich i przestaję się czepiać

Odnośnik do odpowiedzi
Pomoc jest darmowa, ale proszę rozważ przekazanie dotacji na utrzymanie serwisu: klik.
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...