-
Postów
58 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez arthy
-
Dzięki za podrzucone tropy. Punkty 1, 2 i 4 sprawdziłem, ale niestety nic nie wskórałem. Opcje atomowe zostawiam jako ostateczność, zwłaszcza, że tak jak wspominałem na tym etapie traktuję to już bardziej jako zagadkę detektywistyczną, bo zafascynowało mnie jak głęboko siedzi ten problem. Jak coś się ruszy dam znać.
-
Dzięki za odpowiedź, ale problem wydaje się być dużo bardziej skomplikowany. Siedziałem nad tym wiele godzin z Gemini, Grokiem i Chatem GPT, ale może to potrzeba "Ludzkiej" ręki i wiedzy. Już pod koniec nawet bardziej z ciekawości co jest grane niż faktycznej wiary w rozwiązanie problemu. Ja może po prostu przekleję część podsumowań, które dały mi te llm'y żeby zarysować co już się już zdarzyło I co się dzieje. "nie odtwarza się w głównym, codziennym profilu użytkownika – wideo po prostu nie startuje, player milczy, a żądanie pliku .webm w ogóle nie jest wysyłane. Kontrolny punkt odniesienia: Na czystym, nowym profilu Firefoxa oraz w przeglądarce Google Chrome ten sam trailer działa perfekcyjnie od pierwszego kliknięcia. Paradoks: Miniatura podglądu po najechaniu myszką w zepsutym profilu potrafi na ułamek sekundy próbować odpalić plik .webm, co udowadnia, że dekodowanie sprzętowe i zdolność odtwarzania wideo fizycznie w przeglądarce istnieją. Co zostało zdiagnozowane i wykluczone (Krok po kroku) W trakcie wielogodzinnych poszukiwań odrzucono szereg hipotez jako nietrafionych dla tego konkretnego przypadku: Podstawowe czyszczenie: Tradycyjne czyszczenie ciasteczek, danych witryny, twarde odświeżanie (Ctrl+F5) oraz okno prywatne nie przyniosły żadnego rezultatu. Blokery reklamy i skrypty zewnętrze: UBlock Origin, wbudowana Wzmocniona Ochrona przed Śledzeniem oraz rozszerzenie DuckDuckGo zostały całkowicie wyłączone dla domeny Filmweb – mimo to odtwarzacz nadal odmawiał współpracy. Zaawansowane flagi w about:config: * privacy.resistFingerprinting – miało prawidłową wartość false. * media.autoplay.blocking_policy – ustawione domyślnie na 0. * media.eme.enabled – ustawione na true. * media.webm.enabled oraz media.mediasource.enabled – obie flagi dekodowania były prawidłowo włączone na true. Polityki organizacji i pliki startowe: W folderze profilu nie było pliku user.js, a zasady organizacji w about:support pozostawały nieaktywne. Analiza konsoli JavaScript (F12): * Wstępne podejrzenia o brak funkcji resolveAdsRichContentModule (związanej ze skryptem reklamowym smart.js z domeny sascdn.com) okazały się ślepą uliczką – po odświeżeniu skrypt ładował się poprawnie (status HTTP 200), a funkcja zwracała poprawny typ function. * Sprawdzenie skryptu analitycznego Gemius (xgemius.js) wykazało wynik undefined dla zmiennej window.pp_gemius_hitdata, a konsola nie wyrzucała żadnych krytycznych błędów krytycznych (poza ostrzeżeniami o wstępnym wczytywaniu zasobów – preload). * Zastosowanie w konsoli kodu wymuszającego wychwytywanie błędów (window.addEventListener('error'...)) wykazało całkowitą ciszę – przeglądarka i skrypty nie napotykały żadnego wyjątku JavaScript, co oznacza, że kod odtwarzacza celowo i świadomie przerywał działanie, uznając, że warunki środowiskowe nie są spełnione. Ostateczne wnioski detektywistyczne Problem nie leży w aktualnych wtyczkach ani w bieżących ustawieniach: Skoro wyłączenie dodatków oraz czyszczenie lokalnych baz danych JavaScript (localStorage, sessionStorage, IndexedDB) nic nie zmieniło, to zewnętrzni winowajcy zostali w pełni oczyszczeni z zarzutów. Nawarstwienie historyczne: Ponieważ problem ten (z przerwami) towarzyszył przeglądarce od wielu miesięcy/lat, a jego powrót wiązał się z kolejnymi aktualizacjami Firefoxa lub zmianami w kodzie Filmwebu, doszło do trwałego uszkodzenia lub zakleszczenia stanu w wewnętrznej, ukrytej bazie uprawnień i preferencji profilu. Decyzja o wstrzymaniu inwazyjnych napraw: Ponieważ głębsze czyszczenie plików systemowych profilu (takich jak permissions.sqlite czy content-prefs.sqlite) niosło za sobą ryzyko bezpowrotnego naruszenia stabilności innych, pieczołowicie budowanych ustawień witryn – wspólnie podjęto decyzję o rezygnacji z hardcorowych ingerencji. Co można uznać za ustalone? Strona trailera Filmwebu jest poprawnie pobierana. API zwraca informacje o trailerze. Kontener playera istnieje w strukturze HTML. W kontenerze znajduje się wyłącznie pusty placeholder. W głównym dokumencie nie ma elementu <video>. Nie zarejestrowano żądania właściwego pliku WEBM. Jedyny znaleziony iframe ma tytuł __tcfapiLocator i nie jest odtwarzaczem. Czego NIE udowodniliśmy? To bardzo ważne dla dalszej diagnostyki. Nie udowodniliśmy: uszkodzenia permissions.sqlite; uszkodzenia cert9.db; konfliktu w wewnętrznej bazie profilu; blokowania określonego skryptu JavaScript; błędu konkretnej funkcji inicjalizującej player; że runtime: 0 jest przyczyną problemu; że Filmweb celowo przerywa inicjalizację. Nie znamy jeszcze bezpośredniej przyczyny."
-
Mam problemy z odtwarzaniem trailerów na Filmwebie. Ale zanim się ośmieszę i wrzucę opis tego problemu do działu, który do tego w ogóle nie pasuje, to chciałem spytać czy to jest strona, na której tego typu błahe problemy są w ogóle rozwiązywane?
-
OK, dzieki za informacje.
-
obszedlem problem bardzo na okolo wiec jakby po temacie, ale chcialem jeszcze zapytac czy Win 11 wspiera polish voice recognition?
-
chcialem miec mozliwosc dyktowania notatek po polsku, ale sie nie da. podaczas instalacji polish language package nie ma nawet do wyboru voice recognition. czy to problem mojej wersji windowsa 10 czy moze to ogolnie znany fakt , ze windows olal Polske w tej kwestii? edit: moj build sys to: Edition Windows 10 Pro Version 2009 Installed on 3 kwi 2022 OS Build 19045.5608 moze pozniejsze wersje wspieraja polski?
-
A bardziej przyziemnie komputer był składany pod gry i działał bez zarzutu z monitorem fullhd. Po zakupie monitora 2K każda gra do godziny wywala jakiś błąd, a było wszystko: freeze, twardy restart, BSOD, do pulpitu, do pulpitu z crash reportem (unity error bądź unrealengine error). Brak stabilności wystąpił po zmianie monitora, ale problemem nie wydaje się być sam monitor. Myśląc w ten sposób wymieniłem sprzęt kilkukrotnie - cały czas 2K, ale różne firmy m.in. LG czy Samsung i nic się nie zmieniło. Problem występuje również bez obciążenia, wystarczy zostawić włączoną grę na ekranie startowym. Jakiekolwiek sugestie i wskazówki mile widziane.
-
Dziękuję za pomoc i sugestie.
-
Jeszcze zanim dostałem odpowiedź odinstalowałem LG PC Suite, bo i tak z niego nie korzystałem i problem zniknął więc jeśli nie ma zagrożenia wiruso-podobnego to chyba nie ma co kontynuować. Poza tym przyznam szczerze, że nie jestem jakimś mega specem od komputerów i jak widzę w opisie czystego rozruchu sformułowanie "Wykonanie tych czynności może spowodować, że nie będzie już można korzystać z komputera" to mi się słabo robi :P
-
Bardzo dziękuję. Wiem, że święta i w ogóle, także nie ma pośpiechu. W końcu komputer ogólnie działa. Problem jest kosmetyczny (chyba).
-
LG PC Suite mogę odinstalować, ale Avira? Mam zostać bez programu antywirusowego?!? Chciałbym poznać opinie Jessi na ten temat jeśli to możliwe.
-
Wznawiam temat, bo nie wiem czy sprawa jest związana z tym wątkiem czy nie, ale jakby różnice pokrywają się w czasie. Mianowicie od tych kilku dni start systemu trwa bardzo długo w porównaniu z wcześniej. Wizualnie wygląda to tak, ze jak już mam widok pulpitu, ale jeszcze dogrywają się kolejne rzeczy nagle jest freeze: ikony na pulpicie z normalnych nagle staja się białe, na ikonie network w obszarze powiadomień zamarza kółko ładowania, nie działają żadne akcje z klawiatury i myszki, alt-ctrl-del również nie działa. Trwa to wszystko kilka minut i potem wszystko jakby wraca normy. W związku z tym dołączam logi z prośba o ponowną weryfikację. Wesołych świąt btw :) Addition.txt FRST.txt Shortcut.txt edit: jedyny program, który w ciągu tych kilku dni zainstalowałem to ComicRack
-
Zrobione. Dodaje fixlog (nie wiem czy trzeba). Jesli wszystko w porządku to dziękuję za pomoc. Fixlog.txt
-
Avira znalazła i skasowała SPR/hacktool.984321. Chciałbym poprosić o sprawdzenie logów czy czegoś nie namieszało to zdarzenie. Addition.txt FRST.txt Shortcut.txt
-
Jeśli to wszystko to bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam całą ekipę ratujących komputery ;)
-
Fixlog.txt
-
Wydaje mi się, że avira nic nie usuwała. W historii warningów jest tylko service deacitivated co domyślam się, że było związane z wyłączeniem firewalla, bo chyba byłby komunikat o usunięciu czegoś bądź przeniesieniu do kwarantanny? edit:wygooglałem, że to może być bitcoin trojan, ale ja się nie znam, czekam na fachową opinię Fixlog.txt
-
W sumie to mam jeszcze dwa bonusowe pytania. 1.Co mogło spowodować to całe zamieszanie z firewallem skoro nie wirus? 2.Mały offtop, ale czy Picasso działa jeszcze na forum?
-
Mam windowsa po ang. wiec domyślam się, ze Zapora systemu Windows to bedzie windows firewall,a Podstawowy aparat filtrowania to base filtering engine. Jeśli chodziło w nich o opcje service status to jest "started" i aktywną opcją jest tylko stop. Ale w tym momencie zobaczyłem w notification area, że avira zastartowała firewalla wiec chyba jest dobrze (jedyną anomalią jest to, ze avira normalnie u mnie w ciągu kilku sekund po starcie systemu jest gotowa do działania, teraz trwało to prawie minute). Reasumując, zastosowałem polecenie dotyczące FRST i wszystko (chyba) wróciło do normy. Tego polecenia z services nie zrobiłem, bo nie ma jak (i chyba nie ma po co już). Jeśli wszystko jest w porządku to z mojej strony serdecznie dziękuję i temat do zamknięcia. FSS.txt
-
Dziękuję za szybką odpowiedź. Załączam odpowiednie pliki. Firewall dalej nie działa, proszę o jakieś propozycję. Avira mówi, że firewall is stopped i nie daje przy tym żadnych opcji do działania, a windows firewall, że ma error code 0x80070422. FSS.txt Fixlog.txt
-
Kliknąłem nieopatrznie w jakiś syf i wyłączył mi się firewall. Na razie nie zaobserwowałem jakichś dziwnych zachowań poza tym. Firewala nie da się włączyć ani z poziomu programu antywirusowego ani z poziomu windowsa. Shortcut.txt Addition.txt FRST.txt
-
W zasadzie temat zakładam, żeby inni skorzystali, bo problem rozwiązałem chyba w najgłupszy możliwy sposób. Ale jeśli któryś z moderatorów mógłby mi wyjaśnić dlaczego tak się stało... Problem był taki, że zniknął scroll bar po prawej stronie, ale tylko na jednej konkretnej stronie, a mianowicie filmweb pl. Ileż ja się nacudowałem z rożnymi ustawieniami, aktualizacjami, wtyczkami, dodatkami, ciasteczkami, cachami i nic. Najdziwniejsze dla mnie było, że na samej stronie logowania do filmwebu scroll bar był (ale to pewnie dlatego, że strona się inaczej zaczynała - ssl filmweb pl). Rozwiązaniem było włączenie ff w safe mode. W tym trybie scroll bar magicznie powrócił. No to sobie pomyślałem oho coś w dodatkach lub wtyczkach, będzie zabawa. Zrestartowałem ff do trybu normalnego i... scroll bar nie zniknął. I kompletnie nie rozumiem dlaczego, nie zrobiłem nic żeby to naprawić. Nie rozumiem w pierwszej kolejności dlaczego w ogóle zniknął i to na jednej konkretnej stronie, nic ff nie robiłem od dłuższego czasu. Liczę na chociaż jedną hipotezę moderatorską.
-
Zrobione. Zauważyłem, że w "options" jest mnóstwo ustawień. Czy coś powinien ruszać, coś zaznaczyć/odznaczyć? edit: Muszę powiedzieć, że dość "mocno" działa ten NoScript - wszedłem na kilka najczęściej odwiedzanych przeze mnie stron i każda miała jakieś modyfikacje, nawet zwykła wyszukiwarka googla, tak powinno być?
-
Pewnie źle zrobiłem, ale pozwoliłem Avirze działać od razu. Więc pliku już nie ma. natomiast miejsce było to samo co wcześniej - cache2/entries. Addition.txt FRST.txt Shortcut.txt
-
Zapomniałem wspomnieć, że początkowo Avira znajdowała tego CryptoMinera w kilkunastu bądź nawet w kilkudziesięciu plikach na każde skanowanie. Od czasu wdrożenia zaproponowanych działań Avira wykryła jeden plik CryptoMiner (2 dni po ostatnim wpisie, przy ręcznym skanowaniu, nie było alertu systemowego). Mimo to sytuację chyba można uznać za opanowaną i zamknąć wątek, chyba, że jeszcze dostanę jakieś porady lub sugestie.