Skocz do zawartości

tomek999

Użytkownicy
  • Postów

    13
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez tomek999

  1. Dzięki za linka.

    W sumie to już po operacji, błędy wyszły na plikach nieistotnych (jakieś filmy), archiwum zdjęć skopiowane całe i to było najważniejsze.

    Teraz zdejme partycję i zrobię już format, zobaczę czy sprawnie to pójdzie, jeśli nie to zaposiłkuję się MHDD aby zremapować sektory.

  2. Znalazłem pomocny soft:

    TestDisk:

    http://www.cgsecurit...g/wiki/TestDisk

    Za jego pomocą mogę dostać się do struktury katalogów i plików.

    Niestety rebulid struktury plików i katalogów za jego pomocą nie pomaga, pozostaje ich skopiowanie a potem zdjecie/założenie od nowa partycji i format.

     

    edit: no i niestety... przegrywało się do pewnego momentu i nagle błędy odczytu.

    Czyli dysk zwyczajnie padł. Przegram pojedyńczo co sie da i to koniec tematu.

  3. niestety nie bardzo jak mam odznaczyć...

    wd2a.jpg

     

    Na swojwj systemowej też nie mogę zaznaczyć aby była aktywna.

    Może to można zmienić jakimś zewnętrznym softem do zarządzania dyskami.

    (System ma ograniczenie takie że może być aktywna tylko jedna partycja?)

    A tak w ogóle... to skąd na partycji wziął sie znacznik 'aktywna'? Windows7 jakoś inaczej zarządza dyskami niż XP ?

  4. Jeśli był wgrywany plik to był to plik multimedii.

    Tam nie ma żadnych programów wykonywalnych.

    Komp na którym te multimedia były przegrywane jest czysty, nie ma objawów żadnej infekcji (system windows7 32bit)

    Tego akurat jestem pewien.

     

    Nie bardzo rozumię jak mam skopiować pliki z dysku podpiętego pod urządzenie typu samodzielny odtwarzacz BR :(

     

    Po podpięciu tego dysku pod port USB odtwarzacza (tak jak podłączamy pendrive), jego zawartość jest normalnie widziana, można poruszać się po folderach, odtwarzać nagrane na nim filmy, oglądać bazę nagranych tam zdjęć, słuchać zawartości folderów z plikami typu mp3.

     

    Po podpięciu do laptopa... juz to robię i zaraz dam zrzut. Laptop to DELL d630, system WinXP SP3.

    O, proszę:

    wd1e.jpg

    Przy okazji okazało sie że to model 750GB a nie 500GB jak napisalem... oparłem sie na błednych informacjach przekazanych metodą głosową... ;)

  5. No dobrze... uzupełnię informacje:

    Dysk 2,5" WD My Passport 500GB, bez dodatkowego gniazda zasilania.

    BR/DVD to odtwarzacz stacjonarny płyt BR/DVD LG BD650.

    Dysk był normalnie widoczny, według tego co wiem 'zrobiło się' tak po dograniu jakiegoś pliku.

    (tylko nie pytajcie mnie teraz co to był za plik, jaką miał wielkość w bajtach i jaką miał sumę kontrolną... to tak przekornie ;) )

     

    Po podpięciu do odtwarzacza wydaje się że wszystko w porządku, po podłaczeniu do komputera już nie bardzo.

    Dosłownie przed momentem podpiąłem go do jeszcze innego laptopa z systemem XP i:

    trwa wykrywanie urzadzeń, sterowniki... niepowodzenie.

    Dysk widoczny tylko jako wirtualny napęd WD SmartWare (co jest pewnie zaszyte w firmware dysku) i jako dysk lokalny potwornie obciążający systemowego eksplorera (klikanie na nim powoduje 'ciężkie' odświeżanie okienek) i prośba o format.

     

    Jest szansa na normalne skopiowanie danych z tego dysku?

  6. Tym razem mam problem z hardware.

    Siostra ma dysk przenośny WD 2.5" z jakimiś danymi.

    Dysk jest normalnie widoczny po podłączeniu go przez port USB do napędu stacjonarnego BR/DVD, natomiast nie jest widoczny po podpięciu do komputera.

    Podpięcie do komputera powoduje że chodzi, po jakimś czasie pojawia się ale system proponuje format.

    W napędzie BR/DVD jego zawartość jest widoczna praktycznie natychmiast, pliki nie są 'puste' (są tam między innymi filmy które normalnie się odtwarza).

     

    Czy to problem z systemem plików na dysku?

    Czemu komputer stacjonarny go nie widzi (sprawdzane na 2 komputerach i jednym laptopie), natomiast urządzenie DVD normalnie czyta zawartość?

    Jest jakiś soft potrafiący naprawić tą przypadłość bez utraty danych z dysku? (w sumie przecież nie mam nawet jak ich skopiować).

     

    Na komputerze stacjonarnym uruchomiłem również dystrybucję przenośną linuksa, niestety dokładnie taki sam objaw po podłączeniu dysku jak i pod windows...

  7. A PeerBlock? Widoczny w ogóle na liście deinstalacyjnej (w kluczu Uninstall jest)? Czy może celowo zostawiony?

     

    Celowo zostawiony. Zasubskrybowana lista Spyware.

    Na w2k nie za bardzo jest co zainstalować jako lekki antywirus (nie ma żadnego lekkiego, pracującego w chmurze) więc to taki półśrodek odsiewający.

     

    Tak, to widać w raportach. To są foldery szczepieniowe, prawdopodobnie zrobione aplikacją Antirun (...)

     

    Niech zatem zostanie... tym bardziej że już kiedyś była na kompie infekcja z pendriva i to jest pewnie działanie zapobiegawcze na przyszłość (mimo chodzącego antirun). :)

  8. Żadnych śladów ingerencji infekcyjnej. Temat przenoszę do działu Windows.

     

    Oki, czyli raczej infekcji jako takiej nie ma. Tego sie najbardziej bałem.

     

    Na ile ten wigor odzyskany? Czy nadal występują problemy? Trudno tu coś zasugerować. W raportach nic specjalnie nie zwraca uwagi, a wyciągi z Dziennika zdarzeń nie są wiarygodne (część błędów wygląda na skutek startu w awaryjnym, zaś "Urządzenie \Device\Ide\IdePort0 nie odpowiedziało w ramach ustalonego" to częsty objaw skanowania GMER). Mam tylko luźne skojarzenia: (...)

     

    Po czyszczeniu temp i rejestrów nie ma już takich przestojów przy uruchamianiu programów, były one dość dziwne, często przeglądarka w 'połowie' lub w '3/4' swojego uruchamiania stawała dęba i tak wisiała 15-20 sekund.

    Sandboxie wyinstalowany (ktoś pewnie kiedyś testował), eauseus też (pewnie kiedyś ktoś robił kopię partycji), zrobię defragmentację jeszcze i to chyba wszystko.

     

    Zadam też pytanie na temat platformy operacyjnej jako takiej: jaka przeszkoda tu istnieje dla XP? Windows 2000 to: dziadek, kompletny brak wsparcia ze strony MS (brak aktualizacji, przestarzały IE, luki), trudności z aktualizacją aplikacji zewnętrznych (wiele producentów usuwa zgodność).

     

    Przeszkoda dla XP to... brak licencji. Win2000 ją posiada, część softu współpracuje z bazą oracle, jakiś magik preparował odpowiednie wpisy w rejestrze - nie wiem na ile one były by zgodne w win XP.

    Potrzeby instalacji softu który pracuje na XP i wyżej na razie nie ma... więc niech tak zostanie.

    Pliki autorun.ini na dyskach to wynik szczepienia jakimś softem pewnie... bo nie mogę tych plików pousuwać.

     

    Dzięki za rzut okiem w logi :)

  9. Zostałem poproszony o małe zaktualizowanie aplikacji na starszym komputerze (windows2000).

    Pierwsze co rzuciło mi sie w oczy to niestabilna praca i częste przestoje mimo uruchamiania raczej lekkich pod mozliwości sprzętu aplikacji.

    Wyczyściłem CCcleanerem tempy i rejestr, komputer odzyskał trochę wigoru ale dostałem informacje iż w przeszłości komputer miał problemy z infekcją z pendriva. Być może coś tam po niej zostało, proszę zatem o sprawdzenie logów.

    (zrobione w trybie awaryjnym, w trybie normalnej pracy GMER wykrzacza system niebieskim ekranem i błędem STOP, OTL skanuje w nieskończoność zatrzymując sie na skanowaniu cache Firefoxa).

    Dziękuję :)

    gmer.txt

    OTL.Txt

    Extras.Txt

  10. Witam!

     

    Trafił do mnie laptop po nie do końca udanej próbie usunięcia infekcji fałszywym programem Internet Security.

    Do końca nie wiem w jaki sposób infekcja ta została usunięta, pozostały po niej inne problemy:

    - brak możliwości uruchomienia usługi centrum zabezpieczeń systemu windows

    (przestawianie usługi na 'automatycznie' i uruchamianie jej ręcznie powoduje natychmiastowe jej zatrzymanie i przełaczenie statusu z 'automatycznie' na 'wyłączona')

    - w przeglądarce google chrome losowo wśród wyników poszukiwań po kliknięciu w wynik wyszukiwania strona jest prtzekierowywana na inną, przeważnie mającą w adresie adres IP zamiast nazwy - dzieje się tak losowo, powrót do wyników wyszukiwania i kliknięcie w linka znowu skutkuje normalnym załadowaniem strony o którą chodzi.

    - podejrzewam że poprzez niemożliwość uruchomienia centrum zabezpieczeń nie można uruchomić MSE, narazie chodzi na komputerze AVAST free.

    Proszę o pomoc w sprzątnięciu tego bałaganu... :)

     

    Log z Security Check:

    Results of screen317's Security Check version 0.99.32

    Windows 7 Service Pack 1 x86 (UAC is enabled)

    Internet Explorer 9

    ``````````````````````````````

    Antivirus/Firewall Check:

    Windows Security Center service is not running! This report may not be accurate!

    avast! Free Antivirus

    WMI entry may not exist for antivirus; attempting automatic update.

    ```````````````````````````````

    Anti-malware/Other Utilities Check:

    HijackThis 2.0.2

    CCleaner

    Java™ 6 Update 31

    Adobe Flash Player 11.2.202.233

    Adobe Reader 9 Adobe Reader out of date!

    ````````````````````````````````

    Process Check:

    objlist.exe by Laurent

    AVAST Software Avast AvastSvc.exe

    AVAST Software Avast AvastUI.exe

    ``````````End of Log````````````

     

     

    logi z GMERa i OTL w załaczeniu

    gmer.txt

    OTL.Txt

    Extras.Txt

×
×
  • Dodaj nową pozycję...