Skocz do zawartości
siwy3461

Sophos Virus Removal Tool - ktoś sprawdzał?

Rekomendowane odpowiedzi

Wesołych koledzy i koleżanki :)
Używał ktoś tego czegoś? 

Jak wrażenia i skuteczność? 

 

Nie chce testować czegoś na klientach, tym bardziej jeśli może się to okazać nieskuteczne i niedziałające.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie używałem, ale tutaj jest test tego oprogramowania z punktacją (test był przeprowadzony na kilku maszynach), uplasował się gdzieś po środku, znalazł połowę z 12 zagrożeń. W jednym przypadku podczas skanowania pamięci program znalazł szkoliwe oprogramowanie i nie mógł sobie poradzić, następnie zatrzymał skaner. Wynik średni. Pisza że skanera nie można zainstalować w trybie awaryjnym, może instalator korzysta z modułu Windows Installer? Bo jeśli tak to w trybie awaryjnym MSIServer jest wyłączony, ale w tedy przychodzi na ratunek SafeMSI, któr pozwoli uruchamiać windows installer w trybie awaryjnym za czym idzie instalować, a już na pewno odinstalować program oparty o MSI lub skorzystać z rejestru Uninstall Programs Packaged with Windows Installer in Safe Mode, a testowałes bezinstalacyjne Malicious Software Removal Tool / klik. Ja jeszcze stosuję u swoich klientów Disable Startup

narzędzie monitoruje elementy startowe systemu, pozwala dopuszczać lub blokować oprogramowanie które albo dodaje się do autostartu podczas instalacji / szkodnik, 3 tryby - 1automatyczne blokowanie (bez ostrzeżenia) / 2ostrzeżenie z wyborem /3Automatyczne dopuszczanie / Chroni stronę startową IE - również 3 tryby ustawień. Ikona w zasobniku systemowym, sam używam, zleceniodawcą wprowadzam tryb2 i każę dzwonić do siebie, gdy pojawi się ostrzeżenie, a nic nie instalowali - faktycznie miałem już kilka telefonów - panie jakieś cyferki z literkami czegoś ode mnie chcą. Dobra - skończyłem :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Malicious Software Removal Tool używałem kiedyś, ale jakoś nie wykazał się on, spybot się skończył na wersji 1.62 to zostałem na MBAMie i ostatnio doszedł MBAR.

Do tego ogarnąłem OTLa i FRSTa, więc to się jakoś uzupełnia.

 

Teraz stosuje u kilku ludzi ten programik co sam odznacza paski narzędzi i pierwszy wgląd nie przyniósł dobrych wieści. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Do tego ogarnęłam OTLa i FRSTa, więc to się jakoś uzupełnia.

Myślałem że jesteś facetem, masz cycuszki? :P

 

Na stronie, którą Ci podałem jest porównanie 4 produktów z oceną, wyniki widać. Ale to się może zmieniać po kolejnych wydaniach. MKS też kiedyś królował.

Teraz są jeszcze inne narzędzia do walki z CrapWare / BloatWare czyli usuwanie niechcianego oprogramowania dostarczanego przez producenta sprzętu, jakies launchery, paski, kreski. Do walki:

 

Decrap

 

Remove Asus Bloatware

Remove HP Bloatware

Remove Dell Bloatware

Remove Toshiba Bloatware

 

PcDecrapifier / FreeFixer

 

Co do oprogramowania, o które zapytałaś potestuj może liveCd/Usb antywirusy, ten jest od razu z kreatorem pod USB/CD/DVD dociąga całość z sieci i instaluje:

 

Windows Defender Offline, wlatujesz sobie z LiveUSB do kogoś, odpalasz i jedziesz, antywirowi nic nie przeszkadza bo w końcu sprawdzany system nie jest uruchomiony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

...to zostałem na MBAMie i ostatnio doszedł MBAR.

Nie wiem czy dobrze rozumiem... Używasz darmowej wersji MBAM w czyszczeniu komputerów swoich klientów (nie robiąc tego za darmo?)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Nie wiem czy dobrze rozumiem... Używasz darmowej wersji MBAM w czyszczeniu komputerów swoich klientów (nie robiąc tego za darmo?)??

 

No tak, ale kupienie programu = licencja = klucz, kilkanaście usług, jaka jest licencja płatnej wersji? Bo nie czytałem. Nie bronie tutaj kolegi, ale wiem jak wyglądają usługi oparte na nie-darmowym oprogramowaniu = cena usługi rośnie (koszt zakupionego programu musi się zwrócić), a każdy chce zaoszczędzić i tutaj pytanie czy użyty program ma zostać w systemie? Bo zleceniodawcy na kija taki soft skoro woła specjalistę, tak samo albo pierwsze postępują firmy = księgowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

KolegaDudysa, masz oczywiście, generalnie rzecz biorąc, rację - rzeczywistość często się różni od rozważań teoretycznych/prawnych - klient chce wszystko "na już" oraz jak najtaniej... Niewiele go też obchodzi w jaki sposób będzie coś naprawione - a już chyba bardzo rzadko będzie wnikał w postanowienia licencyjne używanych programów...

Nie moja rola być tutaj sędzią - każdy postępuje jak uważa; ja na szczęście nie mam takich dylematów, bo nie prowadzę tego typu działalności...

 

W lipcu na forum MBAM pojawił się wątek używania programu przez kogoś, który pomaga ludziom za pieniądze (a nie sądzę żeby od tego czasu coś się zmieniło) - program może być używany za darmo przez użytkownika domowego, ale nie przez kogoś kto bierze pieniądze za swoje usługi...

 

Parę lat wstecz MBAM miało coś takiego jak Technician License, ale zostało to wycofane z ich oferty (patrz np. Technician License has been phased out???) ...

Kosztowało to ok. 100$/rok: Are we allowed to use the free version of malware bytes to fix customers pcs? (patrz post #27):

 

The Technician's license would allow a technician to install, scan, detect and remove malware

from any of your customer and internal computers one at a time and uninstall when complete.

We also include access to an offline updater to support remote office or non-networked installations.

 

This license does not provide the real-time protection module, scheduled scanning or scheduled updates.

 

The pricing breakout is $100 USD per technician per year and discounts apply on purchases of 25 or more

of these licenses.

Dopiero chyba niedawno wprowadzili coś w zamian: Introducing Malwarebytes Techbench - ale 400$/rok odstrasza chyba nawet tych w USA...

 

Bardzo dobiegłem od tematu, ale może komuś powyższa informacja się przyda...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

O licencji technicznej nie wiedziałem. ;p Ale jakaś licencja pro by się znalazła. 

Na szczęście coraz bardziej ogarniam te programy z logami/skryptami i jakieś inne do czyszczenia także się znajdą zatem o jakieś naruszenia z mojej strony możesz być spokojny w nadchodzącym roku. 

 

400$ na rok to przesada... gruba przesada, przynajmniej jak nasze warunki. Mniej więcej w tych okolicach kosztuje takie team viewer a rzekłbym, że jest bardziej przydatny - choć tak naprawdę ciężko porównywać te dwa programy. 

 

KolegaDudysa-> No jeszcze dochodzą koszty licencji na program do prowadzenia ewidencji/księgowości/serwisu i innych pierdół. Ale kogo to obchodzi. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Znam różne sytuacje w których uczestniczyłem. Firma - po lewej prezes - po środku ekonomista - po prawej informatyk. Kto rozdaje karty - ten w środku :lol: Bywa że niektóre firmy uwsteczniają sie technologiczne z uwagi na cięcia, trzeba szukać darmowych rozwiązań do zastosowań komercyjnych.

 

Snemelk każdy tutaj może mieć rację, ja zawsze staram się stosować rozwiązanie darmowe i do zastosowań komercyjnych, nie dziw że twórcy darmowego oprogramowania wprowadzają reklamy, jakieś dodatkowe instalatory, pierwszym lepszym przykładem jest znany SARDU, sam go używałem, czytałem że twórca jakby zabiegiem sponsoringowego oprogramowania przeszedł na "ciemna stronę księżyca" z powodu kasy, od czasu wydania Sardu darowizna nie wyniosła z tego co pamiętam więcej niż 300$.

 

Było głośno kiedyś co się stanie z SysInternals bo MS$ chce go przejąć. Jak można przejąć niezależna firmę? Jak widać można, ciekawe z jakiego powodu?

Po tym czasie widać że Mark Russinovich i jego narzędzia maja się dobrze, ERD Commander powędrował do MSDarT, a to był komercyjny produkt :huh: Mark musi być również doskonałym marketingowcem ;) A NirSoft chyba nikt do tej pory nie chce przejąć, przynajmniej nie słyszałem.

 

Czytałem kiedyś cenniki jeden z Krakowskiej firmy informatycznej , oferta usuwanie wirusów, od 50zł do 80, reperacja nakładkowa 90zł (to mi się spodobało :lol: )

Ale koszty powielają koszty i chyba inaczej nie może być w tak wyspecjalizowanej firmie? Do rachunku doliczamy podatek.

 

Co do rozważaniem nad kolegą to należy właścicielowi komputera powiedzieć, aby to on zainstalował MBAM w tedy prawnie powinno być cacy, tylko chciałbym zobaczyć minę człowieka :lol: Z licencjami trzeba bardzo uważać ;)

 

Ale jeszcze interesuje mnie gwarancja programu antywirusowego bo nie spotkałem się z przypadkiem by ktoś składał reklamację, gdy wykupione oprogramowanie przepuściło złosliwy kod. Skoro produkt komercyjny to czy nie powinien dawać gwarancji 100% ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

Czytałem kiedyś cenniki jeden z Krakowskiej firmy informatycznej , oferta usuwanie wirusów, od 50zł do 80, reperacja nakładkowa 90zł (to mi się spodobało :lol: )

Przy czym chyba niestety często kończy się na reinstalacji systemu (czyli po najmniejszej linii oporu) - znam z for (zagranicznych) różne przypadki - np. ludzie przychodzący po pomoc na forum po tym jak zapłacili (niemało) gdzieś w serwisie za czyszczenie komputera, a problem dalej pozostaje; lub zależało im na czasie, nie zrobili kopii zapasowej danych, a serwisant wszystko co zrobił to pełen format i reinstalacja...

 

Ale są na pewno także i porządni serwisanci... ;)

 

Ale jeszcze interesuje mnie gwarancja programu antywirusowego bo nie spotkałem się z przypadkiem by ktoś składał reklamację, gdy wykupione oprogramowanie przepuściło złosliwy kod. Skoro produkt komercyjny to czy nie powinien dawać gwarancji 100% ?

Myślę, że to się odbywa trochę w inny sposób - nikt nie jest w stanie zagwarantować 100% ochrony, dlatego w razie problemów, dla klientów którzy mają wykupione licencje, zapewniają bezpośrednią pomoc w razie ataku/infekcji - telefon/mail, etc. ...

Posiadacze licencji MBAM mają priorytet w razie pytań/problemów (How do I contact Consumer or Home User Support?/How do I contact Business or Commercial Support?)... Czytałem także całkiem niedawno relację z ataku infekcji w środowisku firmy (infekcja: W32/Expiro-H) - udało się ją dopiero usunąć przy bezpośrednim wsparciu technika od dostawcy oprogramowania zabezpieczającego - w tym wypadku był to Sophos właśnie: Sophos Technical Support Services... Akcja wymagała m.in. wysłania im próbek zainfekowanych plików...

 

Ale czy to zawsze tak sprawnie działa, nie wiem... ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi

1. Ostatnio przywędrował do mnie człowiek, który był w serwisie, tam stwierdzili spalona kartę dzwiękową, ciekawe dzwięk komputer odtwarzał, ale nie nagrywał z mikrofonu,  a Skype był bardzo potrzebny, człowiek miał zestaw głośników + mikrofon stojący i słuchawki z mikrofonem i podłączone to przez taki rozgałężnik - hub, co wystarczyło zrobić? Wyłączyć w skype automatyczne dostosowanie dzwięku, ustawić domyślne ustawienia systemowe bo Skype tam ostro brużdził, system traktował mikrofon z słuchawkami jako mikrofon zapasowy po czym wyciszał mikrofon, 10 minut i działa, człowiek się wrócił do serwisu mówiąc że dzwięk powrócił, w serwisie stwierdzili że to musi być coś z zasilaczem :lol:

 

2. Właśnie i wiara w to że program antywirusowy załatwi wszystko jest wygodnym myśleniem przy braku poinformowania nabywcy że nie załatwi :lol: Dział pomocy dorażnej na tym forum jest tego dowodem. Pewnie najlepsze wsparcie mają najwięksi klienci ;) Zawsze trzeba mieć zaplecze żeby się zabezpieczyć samemu przed sobą, najlepiej darmowe  :lol:  klik

klik

klik

klik

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...